Moc, która gubi [„Zaułek koszmarów” Guillermo del Toro]

23.02.2022
„Zaułek koszmarów” Guillermo del Toro

„Zaułek koszmarów” w reżyserii laureata Oscarów Guillermo del Toro („Labirynt fauna”, „Kształt wody”) to film „wykonany ze szlachetnego kruszcu”. I to pod każdym względem – śmietanka aktorów, którzy są przekonujący w każdym niuansie, wysmakowana estetyka obrazu, klimat kina noir i trzymająca w napięciu narracja oraz przepiękna muzyka Alexandre’a Desplata.

Film od pierwszych minut wciąga, dramaturgia jest rozwijana konsekwentnie, akcja mistrzowsko reżyserowana. Zwraca uwagę kolorystyka i kompozycja kadrów, a to ważne z uwagi na początkowe miejsce akcji – cyrk. Bohaterowie są nieszablonowi, pogłębieni psychologicznie, nawet jeśli grają postaci, które śmiało nadawałyby się na bohaterów komiksu. Jak wspomniałam, wielka w tym zasługa wybitnych aktorów obsadzonych w każdej z ról (m.in. Toni Collette, Willem Dafoe, Cate Blanchett, Ron Perlman). A Bradley Cooper w roli debiutującego mentalisty, Stantona „Stana” Carlisle’a, zasługuje wprost na owacje; oddaje podwójną naturę swojej postaci już samym wyrazem oczu – raz pełnych ciepła, raz znów nieobecnych, pogrążonych w mrocznych wspomnieniach z przeszłości. Carlisle to postać, która doświadczyła cierpienia już jako chłopiec, gdy to był za mało dojrzały, aby umieć sobie poradzić z bólem czy przetransformować go tak, aby w miejsce żalu i gniewu finalnie pojawiło się wybaczenie. W Stanie jest więc pustka, której nie da się zapełnić, co stwierdza jego żona Molly (bardzo dobra w tej roli Rooney Mara). W ten sposób Stanton Carlisle balansuje pomiędzy dobrem a złem, życiem a śmiercią, z biegiem czasu wykorzystuje swoją wiedzę i umiejętności, coraz bardziej przekraczając granice moralne. Dokonuje doskonałej analizy osób, którym sprzedaje swoje sztuczki, a machloje, których się dopuszcza, potrafi znakomicie usprawiedliwić, nawet wtedy, gdy posuwa się o wiele za daleko…

„Zaułek koszmarów” Guillermo del Toro

Co ważne, film rozpoczyna sekwencja scen, w której sporo mówi się o cyrkowym świrze – człowieku odurzonym narkotykami, dzikim niczym zwierzę, trzymanym w klatce do czasu swojego show. Stanton patrzy na biedaka z politowaniem, może nawet szczerze mu go żal… Jeszcze nie wie, że kiedyś sam tak nisko upadnie. W finale del Toro nawiązuje do początku opowieści, dzięki czemu całość jest spójna i mimo wielu bohaterów poznawanych po drodze, nie sposób zgubić się w myśli przewodniej towarzyszącej reżyserowi. A przecież mimo to zwroty akcji zaskakują, nie spodziewamy się tak drastycznej przemiany Carlisle’a, choć do końca mu współczujemy (przebija go chyba tylko Joker w filmie Todda Phillipsa z 2015 r.!). Podczas seansu może się zrodzić w nas wiele pytań – o to, czy rzeczywiście niektórzy z nas mają dar jasnowidzenia czy bycia medium, czy szukanie kontaktu z duszami zmarłych ma sens z psychologicznego punktu widzenia, jak wysoka może być cena rozrywki, kiedy rozrywka staje się rodzajem terapii, jak precyzyjnie można zaplanować oszustwo i jak wielki wstyd odczuwa się, gdy oszust gra nam na emocjach, nie bacząc na konsekwencje, całkowicie zapominając o etyce zawodowej, z chciwości i może nawet pewnej obsesji nie zdobywając się na ludzki odruch wobec drugiego. To niewiarygodne, ale Stanton Carlisle w pewnym momencie zacznie manipulować i naciągać ludzi, wmawiając im, że rozmawia z duszami ich zmarłych bliskich, i namówi swoją żonę do wzięcia udziału w tej maskaradzie.

 

„Zaułek koszmarów” zdobył aż cztery nominacje do Oscara (najlepszy film, najlepsza scenografia – Shane Vieau, Tamara Deverell; najlepsze kostiumy – Luis Sequeira, najlepsze zdjęcia – Dan Laustsen). W moim odczuciu przynajmniej za scenografię i kostiumy powinien otrzymać zasłużone statuetki. Aczkolwiek film ogląda się świetnie i przez cały czas czuje się, jak wielkiej klasy reżyser go stworzył, jak wiele wysiłku włożono w to, aby wykreować tajemniczy i frapujący świat oglądany na ekranie.

 

ZOBACZ ZWIASTUN FILMU „ZAUŁEK KOSZMARÓW”:

Wszystkie treści na PrestoPortal.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.

Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.

Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prestoportal.pl | +48 579 66 76 78

Może Cię zainteresować...

Drogi użytkowniku, zaloguj się aby móc komentować nasze treści.