Opuszczając dom [o filmie "Przeżyć"]

25.04.2022
Opuszczając dom [recenzja filmu "Przeżyć"]

„Przeżyć” to poruszająca opowieść, w której poznajemy losy pewnego uchodźcy, Amina. Bohater udziela wywiadu, w którym relacjonuje swoje życie i historię swojej rodziny, odsłania w nim tajemnice, których nigdy dotąd nie odsłaniał. I wszystko to zostaje zawarte w filmowym kolażu, łączącym elementy animacji, fabuły i dokumentu.

 

Film Jonasa Pohera Rasmussena zdobył szereg prestiżowych nagród, w tym historyczne trzy nominacje do Oscara – w kategoriach: najlepszy film międzynarodowy, najlepszy pełnometrażowy film dokumentalny oraz najlepszy pełnometrażowy film animowany. Produkcja otrzymała także cztery nagrody, w tym Grand Prix, podczas 18. edycji festiwalu Millennium Docs Against Gravity.

 

Ktoś określił „Przeżyć” jako film stanowiący swoistą mozaikę obrazów i wspomnień – i jest to trafne określenie. Dzięki temu mamy szansę wczuć się w sytuację Amina, zagłębić w jego psychikę niczym na psychoterapii. Przy tym nie bawimy się w diagnozy, analizy, a tym bardziej oceny. Współczujemy, utożsamiamy się z nim, lepiej rozumiemy. Na chwilę możemy stać się „uchodźcą”, choć to i tak ułamek cierpień, jakich w rzeczywistości doświadczył Amin. Inaczej jest o nich słyszeć, a je… przeżyć właśnie – w każdym znaczeniu tego słowa.

Amin wraz z rodziną zostaje zmuszony do opuszczenia Afganistanu, w którym się wychował. Mimo że jest nastolatkiem, nie może się normalnie rozwijać; musi się ukrywać, gdyż początkowo ani on, ani jego bliscy nie posiadają dokumentów wymaganych do legalnego pobytu w Rosji. Gdy wreszcie po wielu niebezpiecznych próbach udaje mu się wyjechać do Skandynawii dzięki pomocy przemytnika ludzi, zostaje sam – on zostaje wywieziony do Danii, podczas gdy jego ukochany brat i siostry są w Szwecji, a pozostali członkowie rodziny albo utknęli w Rosji, albo zaginęli. Amin opowiada o tym wszystkim przejmująco szczerze, animacja zapewnia mu anonimowość, z kolei dokumentalne migawki pozwalają nam uświadomić sobie trudy życia, z jakimi przyszło się mierzyć bohaterowi. Dlatego bije z tej opowieści taki autentyzm, a wszystko, co słyszymy, sprzyja empatii i zachęca do wspierania tych, którzy migracji sobie do końca nie wybrali.

 

„Przeżyć” jest interesujące z jeszcze jednego powodu – Amin jest homoseksualistą, tymczasem w jego ojczyźnie nie wolno było mu się do tego oficjalnie przyznawać. Przez całe lata, już w Europie, dorasta zatem do tego, aby mieć odwagę mówić, kim jest, a później przyznać się do tego przed swoimi bliskimi, wierząc, że go – pomimo przyzwyczajeń i tradycji – zaakceptują.

 

Amin ma za sobą różne traumy, leżąc na kanapie, zapomina o nagraniu, stara się sobie przypomnieć jak najwięcej szczegółów. W rzeczywistości rozmowy uchodźcy z reżyserem naprawdę się odbyły, dlatego Amin figuruje jako scenarzysta filmu. – To w dużej mierze jego zasługa, że daliśmy radę zrobić ten film – mówi reżyser Jonas Poher Rasmussen. Niewątpliwie dzięki temu zostało zapisane bardzo istotne i dające do myślenia świadectwo.

Opuszczając dom [recenzja filmu "Przeżyć"]

I bardzo aktualne także dla nas, w Polsce. – Ludzie z Afganistanu uciekają przed wojną, są wśród nich również rodziny z dziećmi. Pragną po prostu normalnie żyć, jak każdy z nas, i dlatego powinniśmy starać się im to umożliwić w jak najbardziej humanitarny sposób. Są to osoby, które czują jak my, chcą żyć. I mieć przed sobą przyszłość, nie obawiając się i nie spędzając kolejnego dnia na zastanawianiu się, kiedy zginą… – opowiada mi jeden z wolontariuszy, który stara się wspierać uchodźców, którzy przedostali się do Polski. – Są to osoby sympatyczne, uczuciowe; kiedy im pomagałem w polskich lasach, gdy już byli bezpieczni, powtarzali, że chcą być takimi ludźmi, jak ja, czyli nieść pomoc innym, działać w wolontariacie. Co zasiejesz, to zbierasz i to już jest argument w dyskusji, dlaczego warto uchodźcom pomagać – konkluduje. Jego wypowiedź zwraca uwagę na coś bardzo ważnego: co nam przyniesie pora „żniw”?

 

O swoją refleksję w temacie zapytałam też aktywistkę Dymek: – Ludzkie życie jest warte wszystkiego, a na pewno starań, żeby trwało – odpowiada. – Nie jestem zwolenniczką zatrzymywania przy życiu, za wszelką cenę. Zdecydowanie jednak, sprzeciwiam się bezsensownym, niepotrzebnym śmierciom.

 

Zapytałam ją, dlaczego warto pomagać uchodźcom: Mamy XXI wiek, chcemy uchodzić za cywilizowanych, świadomych ludzi. Tymczasem nie pomagamy, ponieważ mamy w sobie wielką pogardę i zbyt duży luz w spychaniu odpowiedzialności za cokolwiek na kogokolwiek poza sobą. Zapytałam właśnie moją czteroletnią córkę: „Pola, dlaczego warto pomagać?” „Żeby ludzie nie umarli w lesie”. Przejmujące, prawdziwe…

 

(MB)

Wszystkie treści na PrestoPortal.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.

Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.

Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prestoportal.pl | +48 579 66 76 78

Może Cię zainteresować...

Drogi użytkowniku, zaloguj się aby móc komentować nasze treści.