Gdy musisz się obudzić [tomik poetycki „rano otwieram oczy” Doroty Nowak]

07.08.2022
Gdy musisz się obudzić [tomik poetycki „rano otwieram oczy” Doroty Nowak]

Tomik „rano otwieram oczy” Doroty Nowak to poruszający zapis córki pozostającej w żałobie, która uczy się żyć w świecie pozbawionym dawnych punktów odniesienia. Niektórych uderzy tu więc odwaga, szczerość, a niekiedy nawet dosłowność wyznania. Innych zbliży to, co uniwersalne. Utrata ukochanej osoby dotyczy przecież nas wszystkich.

 

Jednak poetka wykracza poza rozpacz i poczucie pustki. Potrafi dostrzec to, co ukryte. Ufność i zawierzenie, wartość nauki życia po niewymazywalnej stracie, życia samego w sobie… Pisze przy tym z reguły o detalach codzienności – tych trudnych detalach, jakże innych, gdy od teraz niecelebrowanych z kimś bliskim. I zarazem jakże pięknych, gdy to właśnie one budzą nas do nowego dnia, na przekór wszystkiemu i w imię tych, którzy nam kiedyś dar życia dali i poświęcili. Mimo wszystko niezmiennemu rytmowi dnia i nocy warto zaufać, wybudzać się z letargu… póki żyjemy.

 

ufność

stanęliśmy nad tą samą przepaścią

nad którą twój dziadek a później ojciec

widzieli światło w tunelu podążali za nim

 

obserwowaliśmy jak na środku jeziora

wyrastają mury domy a w nich oczy matek

i ojców świętych jak światło z pobliskiej kaplicy

 

trzymaliśmy się za ręce wodne zwierzęta

wychyliły głowy a my łapaliśmy się za słowa

kolejny raz nad przepaścią nabieraliśmy sił

 

(Dorota Nowak, „rano otwieram oczy”, Tomasz Kowalczyk, Lublin 2022)

 

Tak, utrata rodzica niemal zawsze sprowadza nas na skraj przepaści. Niezależnie od łączących nas rodzinnych więzów, od tego, czy mamy dobre, czy gorsze wspomnienia z dzieciństwa, jest to wyrwa, z którą trzeba żyć, niezaprzeczalny stan ducha, którego nieuchronnie trzeba doświadczyć i z którym należy się jakoś uporać, aby się w nim nie pogrążyć. Może zresztą do końca nie jest to nawet możliwe, lecz zostaliśmy stworzeni do tego, żeby próbować, witać się i żegnać, kochać i pamiętać, doświadczać i przemijać.

 

schowek

coraz częściej odkrywam

miejsca w których można głośno

rozdzielać światło i ciemność

na tyle głośno by nikt

nie usłyszał

nie zobaczył

(Dorota Nowak, „rano otwieram oczy”, Tomasz Kowalczyk, Lublin 2022)

 

Tymczasem rozeznanie jest potrzebne. Żałobę trzeba umieć nazwać, być może łatwiej mają tu twórcy, poeci, sztuka od razu oferuje im możliwość autoterapii. Czy spowiedź z miłości Doroty Nowak taką formę autoterapii stanowi? Z całą pewnością, lecz z trudnych dobrodziejstw tego procesu mogą korzystać i czytelnicy, którzy odnajdą tu potencjalne podobieństwo ludzkich przeżyć.

 

odmienny stan

pamiętam skrzypiącą podłogę w schronisku

akurat próbowaliśmy zaczerpnąć powietrza

gdy poruszyłeś głową w tak nieziemski sposób

że jezioro wyrzuciło na brzeg mgławice

połknięte przez dwuczube perkozy i rybitwy

do płuc dostał się obłok kosmicznego pyłu

 

leżeliśmy w środku bukowego lasu historia

zapisywała się na korze drzew przyrastały słoje

trzymałeś mnie za rękę czuliśmy jak molekuły

gęstnieją warunkując przebieg nowego życia

(Dorota Nowak, „rano otwieram oczy”, Tomasz Kowalczyk, Lublin 2022)

 

Rozróżnienie duchowych stanów „mroku i światła” pomaga także pojąć znaczenie różnych prób życiowych, tajemnicy ludzkiego odchodzenia, ustępowania miejsca kolejnym pokoleniom w naprawdę niekończącym się łańcuchu wspomnień.

 

homeomorfizm

 

najpierw spróbujmy zawiązać sznurówki

później będziemy rozmawiać łączyć

słowa budować krokwie łatać

wzmacniać jętkami pochyłe belki

 

dawno temu widziano jak pioruny

uderzały w dom i ogród nikt nie zginął

w miejscu leja wyrosło drzewo – teraz

rozważamy historię nawleczonych słów

 

na gałęziach drzewa budowaliśmy domek

nad nami niebo pod stopami pochyłe belki

sznurówki butów naprężały się ściskały

rozszerzały spójrz zachowały ciągłość

(Dorota Nowak, „rano otwieram oczy”, Tomasz Kowalczyk, Lublin 2022)

 

Jednak powrót życia odbywa się powoli, jak i drzewa wzrastają, zakwitają i wreszcie owocują w pewnym cyklu. Niezmiennym, ale i niemożliwym do przyspieszenia, a jeśli już, to tylko nieznacznie.

 

zapiąć

 

ogłaszano zaćmienie księżyca

gdy z drewnianej szkatułki posypały się

guziki powiedziałeś że to nieziemski znak

bo rozpinaliśmy je tej nocy gdy przez szczeliny

zmurszałego drewna zaglądały świetliki

 

od dnia w którym odeszła mama

boję się świtów a ty cierpliwie zbierasz

rozsypane guziki rozpinasz zapinasz

chowasz zaćmiony księżyc do szkatułki

 

(Dorota Nowak, „rano otwieram oczy”, Tomasz Kowalczyk, Lublin 2022)

 

Czym jest ów wspomniany w wierszu „księżyc do szkatułki”? Czy dla każdego będzie symbolem czegoś innego, czy też księżycem, który od zarania tak samo nam wszystkim świeci? I czy odejście rodziców i każdego, kto spędził z nami większość naszego życia, można porównać do księżycowego zaćmienia? Dorota Nowak tego nie robi, byłoby to zapewne za proste. Ale otwarcie przyznaje, że boi się świtów. I jednocześnie tytułuje swój tomik „rano otwieram oczy”, stawiając na odwagę.

 

siostry

 

wiem że zbyt często dzwonię jednak moja

ciekawość w jakiej kondycji miewa się świat

dotykany przez ciebie krwią z naszej krwi

wybiega poza sferę pytań dlaczego to tak boli

 

potrafię wyobrazić sobie cień rzucany przez nocną

lampkę na twoim stoliku sposób w jaki odkładasz

słuchawkę by sięgnąć po nić łączącą ogniwa między

nami obserwuję jak z tkliwością opatrujesz stare rany

 

chcę wiedzieć jak miewa się tata, który mieszka z tobą

 

(Dorota Nowak, „rano otwieram oczy”, Tomasz Kowalczyk, Lublin 2022)

 

Poezja wielokrotnie nagradzanej i lubianej przez czytelników, choć chyba wciąż jednak za mało znanej, Doroty Nowak porusza, wzrusza, momentami onieśmiela. Niby wielu już w literaturze pytało o to, jak się obudzić do przyszłości po stracie, jak w ogóle odnaleźć się w teraźniejszości, która tę przyszłość pomalutku przybliża. Lecz mało kto jeszcze we współczesnej poezji pyta o to, gdzie mieszkają zmarli. I o to, gdzie naprawdę mieszkamy, gdy ich już wśród nas nie ma. Bo: „ciemność ze snu i jasność za oknem/mają tak pozazmysłową intensywność/że opowiadanie się po którejkolwiek/stronie przestaje mieć znaczenie”...

Wszystkie treści na PrestoPortal.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.

Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.

Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prestoportal.pl | +48 579 66 76 78

Może Cię zainteresować...

Drogi użytkowniku, zaloguj się aby móc komentować nasze treści.