Fanatyzm i prawa kobiet [Diabły z Loudun Pendereckiego w Bayerische Staatsoper]

21.07.2022
Die_Teufel_von_Loudun_2022_c_W.Hoesl__2

Bayerische Staatsoper to bez wątpienia jedna z najważniejszych scen operowych na świecie. W lecie świętem opery jest odbywający się w niej corocznie Opern-Festspiele, który wieńczy tutejszy sezon. W tym roku festiwal rozpoczął się premierą „Diabłów z Loudun” Krzysztofa Pendereckiego.

Opera ta miała swoją premierę w 1969 r. w Hamburgu, od tego czasu sporadycznie pojawiała się w różnych teatrach. Dziś, po ponad pięćdziesięciu latach od powstania, możemy spojrzeć na nią z perspektywy czasu i zastanowić się nad jej aktualnością. Opera oparta na powieści Aldousa Huxleya „Diabły z Loudun” w swoim czasie zapewne była odbierana jako bunt przeciwko opresyjnej formie komunizmu. Dziś reżyser Simon Stone ukazuje dzieło Pendereckiego jako uniwersalną metaforę, a zarazem protest przeciw totalitaryzmowi, społeczeństwu opartemu na kontroli oraz fanatyzmowi religijnemu. Stworzył proste, a zarazem poruszające przedstawienie. Świetne przygotowanie aktorów oraz niemalże filmowy styl narracji sprawiają, że spektakl ten jest wyjątkowym przeżyciem. Stone ukazuje mroczny świat rozgrywek o władzę oraz fanatyzmu, gdzie ludzkie cierpienie nie ma wartości. Scena jest brutalistycznym budynkiem, który dzięki świetnej grze świateł staje się zamkniętym, klaustrofobicznym światem, w którym eliminuje się jednostki odmiennie myślące. Reżyser sugeruje, że wojna z fanatyzmem może teraz odbywać się na płaszczyźnie praw kobiet. Przedstawienie to jest polityczne i radykalne. Stone ostrzega nas i ukazuje mechanizmy ostracyzmu oraz wykluczenia jednostek, które są odmienne od panujących norm.

Die_Teufel_von_Loudun_2022_M.Winkler_A.Stundyte_c_W.Hoesl_4

Vladimir Jurowski poprowadził Bayerisches Staatsorchester uważnie i z wyczuciem detali. Pod jego batutą niełatwa, atonalna muzyka Pendereckiego brzmiała czysto i przejrzyście. Dyrygent świetnie rozpracował napięcia w „Die Teufel von Loudun”, tak że chwilami tę operę ogląda się jak horror. Jako soliści wystąpili: Ausrine Stundyte, Ursula Hesse von den Steinen, Nadezhda Gulitskaya, Lindsay Ammann, Danae Kontora, Nadezhda Karyazina, Jordan Shanahan, Martin Winkler, Wolfgang Ablinger-Sperrhacke, Andrew Harris, Ulrich Ress, Kevin Conners, Jochen Kupfer, Thiemo Strutzenberger, Barbara Horvath, Sean Michael Plumb i Martin Snell. Pod względem wokalnym było to poprawne wykonanie. Soliści zaprezentowali swoje partie z przekonaniem, ale zabrakło tutaj wybitnych interpretacji. Myślę, że najnowsza produkcja „Die Teufel von Loudun” jest scenicznie i muzycznie świetnym spektaklem. Udowadnia, że muzyka Pendereckiego może być wciągająca i poruszająca dla współczesnego widza.

 

Premiera „Diabłów z Loudun” była niewątpliwie ważnym wydarzeniem kulturalnym tego lata. Nowa produkcja pierwszej opery Pendereckiego to niejako hołd złożony mistrzowi muzyki współczesnej.

Wszystkie treści na PrestoPortal.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.

Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.

Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prestoportal.pl | +48 579 66 76 78

Może Cię zainteresować...

Drogi użytkowniku, zaloguj się aby móc komentować nasze treści.