Mikołaj Piotr Górecki: Potrzeba drugiej przestrzeni

20.08.2021

Podczas tegorocznego finału Baltic Neopolis Festival, „Polish Concerti”, mogliśmy usłyszeć aż dwa utwory Mikołaja Piotra Góreckiego: „Uwerturę” oraz „Drugą przestrzeń” na koncertujący kwartet smyczkowy z towarzyszeniem orkiestry kameralnej. O swoich inspiracjach i okolicznościach zamówienia, a także o życiu za oceanem opowiada nam kompozytor Mikołaj Piotr Górecki.

 

rozmawia Maja Baczyńska

 

Maja Baczyńska: Druga przestrzeń” powstała w 2020 r. w ramach programu Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu – „Zamówienia kompozytorskie”. Czy to zamówienie było od dawna planowane, czy pomysł na utwór pojawił się wraz zamówieniem, czy może jego wizja dojrzewała w Panu już wcześniej?

 

Mikołaj Piotr Górecki: Pani Emilia Goch, dyrektor Baltic Neopolis Orchestra, parę lat temu zwróciła się do mnie z propozycją napisania utworu na kwartet smyczkowy i orkiestrę. Przyznam się, że trochę to trwało, zanim ten utwór napisałem. Cieszę się, że pomimo utrudnień związanych z pandemią doszło do wykonania – i to przez świetną orkiestrę, wkrótce po ukończeniu utworu.

 

Napisał Pan szereg utworów na zróżnicowany aparat wykonawczy, także na kwartet smyczkowy, na orkiestrę… w przypadku „Drugiej przestrzeni” mamy do czynienia z utworem na kwartet smyczkowy z towarzyszeniem orkiestry kameralnej. Czy taka faktura stanowiła dla Pana wyzwanie, czy był to warunek zamówienia, czy też Pana inwencja twórcza, chęć zmierzenia się z czymś nowym?

 

Tak, to był warunek zamówienia. Sam nie zdecydowałbym się na napisanie utworu na kwartet smyczkowy z towarzyszeniem orkiestry. Jest to bardzo „wyzywająca” kombinacja instrumentów, jak zresztą potwierdza literatura muzyczna. Nie istnieje długa lista takich utworów. Chyba z tego względu czekałem na jakieś rozwiązanie, które mogłoby uzasadnić wybór kwartetu jako grupy solistycznej. Myślę, że tytuł „Druga przestrzeń”, który towarzyszył mi od początku pracy, pomógł mi w rozwiązaniu wielu problemów.

 

Intryguje mnie właśnie ten tytuł, „Druga przestrzeń”… Co właściwie oznacza, czy w ogóle należy tu się doszukiwać dodatkowych znaczeń, jakichś – może i filozoficznych, duchowych – inspiracji?

 

Tytuł można odczytywać w przeróżny sposób. Ja mam bardzo jasną interpretację jego znaczenia, ale pozwolę innym snuć domysły. Mogę tylko dodać, że wiersz Miłosza o tym samym tytule miał wpływ na mój wybór tytułu.

 

W wierszu Miłosza jest tymczasem – w sposób dość przewrotny – mowa o potrzebie wiary w życie po życiu w przestrzeniach takich jak piekło i niebo, których istnienie w jakiś sposób porządkuje rzeczywistość na ziemi. Pojawia się w nim też motyw „duszy odrywającej się od ciała” – bardzo istotny dla wielu artystów, Xawery Dunikowski stworzył nawet rzeźbę o podobnym tytule, która obecnie znajduje się w Parku Rzeźby przy warszawskiej Królikarni. Czy Pan również odczuwa potrzebę wiary w coś poza tym, co znane i widzialne? A może taka wiara po prostu odsłania nasze tęsknoty, nasze pomieszanie i naszą bezbronność… i nic więcej?

 

Ja nie tyle odczuwam potrzebę wiary, ile wierzę. Nihilizm popularyzowany przez tak modny dzisiaj egzystencjalizm jest dla mnie smutnym zjawiskiem. Einstein powiedział, że są dwa rodzaje człowieka; pierwszy, który uważa, że nic nie jest cudem i drugi, który uważa, że wszystko jest cudem. Ja zaliczam siebie do tego drugiego rodzaju.

 

Jest Pan osobą wywodzącą się z artystycznej, fascynującej rodziny, zdobył Pan także szereg doświadczeń na scenie międzynarodowej, w zagranicznych uczelniach. Bardzo mnie interesuje okres spędzony przez Pana w The Banff Centre for the Arts w Kanadzie. Czy tamtejsza aura rzeczywiście może jakoś szczególnie sprzyja pracy twórczej? Czy Kanadyjczycy i w ogóle tamtejsza kadra przekazali Panu coś, co wcześniej było niedostępne w Polsce?

 

Myślę, że główną rolę odegrała dla mnie zmiana otoczenia, szczególnie późniejsze lata w USA, w Montrealu i w Meksyku. Była ona poprzedzona okresem pierwszej polowy lat 90., który nie był dla mnie zbyt pomyślny.

 

Dlaczego?

 

Nie miałem czasu i spokoju. Oprócz nich jeszcze przydaje mi się stół, krzesło, instrument i okno, bo potrzebuję słońca.

 

Muzyka polska na świecie, muzyka polska w Polsce. Jak docierać do zagranicznego, a jak do rodzimego słuchacza?

 

Wydaje mi się, że różnice można dostrzec raczej pomiędzy poszczególnymi grupami społecznymi niż narodami. Trudność polega na trafieniu z właściwą muzyką do właściwego słuchacza.

 

Czy to, co aktualnie dzieje się na świecie, jakoś Pana artystycznie inspiruje? Świat przeżywa głęboki kryzys wywołany przede wszystkim przez pandemię.

 

Jak najbardziej. Nie wiem tylko, czy inspiruje mnie akurat pandemia… Miejmy nadzieję, że wkrótce sytuacja się poprawi na tyle, że bez utrudnień muzycy będą mogli grać, a słuchacze chodzić na koncerty.

 

A jakie są Pana najbliższe artystyczne plany?

 

Zwykle o nich nic nie mówię, bo jak wiadomo, zmieniają się szybko…

 

Mikołaj Piotr Górecki – urodził się w 1971 r. w Katowicach. W 1995 r. ukończył z wyróżnieniem studia kompozytorskie w Akademii Muzycznej w Katowicach pod kierunkiem Henryka Mikołaja Góreckiego. W 1996 r. otrzymał dwa stypendia z The Banff Centre for the Arts w Kanadzie. W roku 2000 otrzymał doktorat z kompozycji w Indiana University w Bloomington w Stanach Zjednoczonych. W latach 2001–2002 wykładał na Uniwersytecie McGill w Montrealu. Obecnie mieszka i pracuje w Stanach Zjednoczonych. W 1988 r. uzyskał pierwszą nagrodę na I Konkursie dla Młodych Kompozytorów w Bielsku-Białej, a w 1994 – trzecią nagrodę na Drugim Forum Młodych Kompozytorów w Krakowie. Jego utwory są wykonywane w kraju i za granicą.

Wszystkie treści na PrestoPortal.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.

Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.

Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prestoportal.pl | +48 579 66 76 78

Może Cię zainteresować...

Dodaj komentarz