„C'mon, c'mon” – piękno subtelności

10.01.2022
„C'mon, c'mon” – piękno subtelności

C'mon, c'mon”, zwycięzca festiwalu EnergaCamerimage 2021, to jeden z najpiękniejszych filmów, jakie kiedykolwiek widziałam. Piękny zarówno wizualnie, jak i emocjonalnie. Opowieść o tym, jak wiele w naszym życiu mogą zmienić dzieci i ich szczególna perspektywa na świat.

Biało-czarny i sprzyjający atmosferze intymności, mimo że akcja dzieje się w kilku miastach Ameryki (m.in. w Nowym Orleanie), subtelnie filmowany okiem Robbiego Ryana, w całości skoncentrowany na relacjach bohaterów – o „C'mon, c'mon” mówi się, że jest to wielki powrót Mike'a Millsa, twórcy „Debiutantów” z 2010 r. z Ewanem McGregorem, Mélanie Laurent i Christopherem Plummerem w rolach głównych. Tym razem reżyser zaprosił do współpracy Joaquina Phoenixa („Gladiator”, „Ona”, „Joker”), aktora, który potrafi się wcielić w niemal każdą rolę, zawsze docierając do głębi swojej postaci i ukazując takie niuanse, emocje i przemyślenia, które każą nam natychmiast zrewidować jakąkolwiek próbę oceny. W filmie Millsa gra samotnego dziennikarza radiowego, Johnny'ego, a partnerują mu Gaby Hoffman jako jego siostra oraz Woody Norman jako jej dziewięcioletni synek. Johnny przyjeżdża z Nowego Jorku do Los Angeles, aby pomóc w opiece nad dzieckiem, podczas gdy Viv jedzie do żyjącego z nią w separacji ojca chłopca, chcąc nakłonić go do koniecznego leczenia psychiatrycznego. Nie jest to łatwe zadanie – rodzeństwo, po różnych przeżyciach rodzinnych, nie rozmawiało ze sobą od lat, ponadto mały Jesse bardzo przeżywa całą sytuację i momentami wyraźnie testuje cierpliwość wujka...

 

C'mon, c'mon” to wyjątkowo czuła i pełna humoru opowieść o tym, jak topnieje między ludźmi lód – zarówno dorosłymi, jak i tymi, z którymi pozornie dzieli ich pokoleniowa przepaść. Tutaj każdy od każdego może się czegoś nauczyć, a Mills – choć wydaje się, że na pierwszym planie pokazuje cudownie rozwijającą się relację „dużego” i „małego” mężczyzny – jednocześnie oddaje hołd wszystkim matkom, które w imię miłości dzień w dzień dźwigają na swoich barkach więcej, niż można by sobie wyobrazić.

Warto też wspomnieć o roli muzyki, niesłychanie spójnej z całą misternie „tkaną” warstwą emocjonalną filmu. Kilkakrotnie powracają fragmenty „Requiem d-moll” W.A. Mozarta, jednak w zupełnie nieoczywisty sposób – w końcu w świecie dziecka nie wszystko musi być tym, czym się zdaje i nie musi oznaczać tego samego co dla dorosłych. I to właśnie ten fenomen dostrzeże, dzięki swojemu siostrzeńcowi, Johnny. Jesse pomoże Johnny'emu odnaleźć w sobie zarówno dziecięcą radość, jak i matczyną dojrzałość, szlachetność, o którą być może sam by siebie nie podejrzewał, granice gniewu, których nie będzie mógł przekraczać, aby chłopca nie stłamsić, nie urazić (na lata!), nie wypłoszyć. Z kolei Johnny podzieli się z dzieckiem swoją pasją i uważnością na świat dźwięków, jakby rozmawiał z „małym sobą”. Oto wspólnie będą nagrywać dźwięki Nowego Jorku, do którego wyprawią się we wspólną podróż, oraz wiele wywiadów z innymi dziećmi; w ten sposób otworzy się przed chłopakiem nowa droga, kierunek wyznaczony przez wujka powoli urastającego do rangi autorytetu – nienarzucającego się, czułego, pełnego dobrej woli. Jest to, oczywiście, obraz nieco idealistyczny, pomimo autentyzmu i przekonania, z jakim grają wszyscy aktorzy, bez względu na wiek. Na naszych oczach tworzy się rodzina marzeń, cementująca więzi po trudnych przejściach, odnajdująca dzięki sobie nawzajem zagubione cząstki szczęścia. Ale mam wrażenie, że takich filmów pełnych nadziei i z uśmiechem przez łzy bardzo teraz potrzebujemy. Nie dziwi więc, że „C'mon, c'mon” wyjechał z festiwalu EnergaCamerimage 2021 także z Nagrodą Publiczności.

Wszystkie treści na PrestoPortal.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.

Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.

Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prestoportal.pl | +48 579 66 76 78

Może Cię zainteresować...

Drogi użytkowniku, zaloguj się aby móc komentować nasze treści.