Wydajni do granic [o filmie „Szef roku”]

20.04.2022
Wydajni do granic [o filmie „Szef roku”]

„Szef roku”, mocny i niedoceniony hiszpański kandydat do Oscara, to film, który stanowi barometr moralności dla wszystkich uwikłanych w korporacyjne życie. Reżyser Fernando León de Aranoa przygląda się, jak to, co na pozór wydaje się działać bez zarzutu, w rzeczywistości jest oparte na jednym wielkim kłamstwie. I nie dlatego, że zwierzchnicy okłamują pracowników, ale dlatego, że przede wszystkim okłamują samych siebie.

W rolę właściciela lokalnej fabryki, Blanco, wciela się rewelacyjny w tej roli Javier Bardem – z jednej strony ma w sobie dyrektorski szyk i klasę, z drugiej obłudę, chciwość i ukryty narcyzm. Już sam fakt, że makiawelicznie stawia na szali wszystko, aby jak co roku zdobyć nagrodę dla najlepszego biznesu, świadczy o tym, że wcale nie chodzi mu o dobre wyniki firmy (a już na pewno nie o samopoczucie pracowników), ale o tytuł dla samego tytułu, prestiż, podbudowanie ego i sławę. Oczywiście Blanco umie siebie doskonale usprawiedliwić i też ma trochę słuszności, stwierdzając, że jeśli jemu będzie się powodziło, to i całej firmie. Byłoby tak, gdyby faktycznie mu zależało na ludziach. Tymczasem dużo o tym mówi, wręcz afiszuje się tym, że z żoną nie mają dzieci, bo to pracowników fabryki traktują jak swoją rodzinę, a w praktyce manipuluje każdym, kto staje mu na drodze do sukcesu. Tylko czy sukcesem można nazwać wyzysk, nadużycia emocjonalne, karierowiczostwo i kilka nielegalnych działań, które rzekomo mają pomóc w zawieszeniu upragnionej tabliczki na ścianie?

 

Przerażające jest w tym wszystkim, jak łatwo mylnie ocenić postawę Blanco – momentami naprawdę wydaje się troskliwym szefem, który na co dzień ma wiele stresu i wyzwań, mając na sobie ogromną odpowiedzialność, a pod sobą tak wielu ludzi. Jednak twórcy filmu są dla swojego bohatera bezlitośni, może nawet stronniczy. I w tym wszystkim niepokoi fakt, że mając szefa za główną postać całej tej opowieści, nie od razu chcemy go znielubić. Bo właśnie tak zaczyna się każdy mobbing – że nie od razu jest zauważalny.

 

W pewnym sensie trochę Blanco współczujemy, gdy widzimy żądnego zemsty za zwolnienie pracownika, który koczuje przed fabryką albo kiedy najbliższy współpracownik, przyjaciel z czasów dzieciństwa, Miralles, zaczyna opuszczać się w pracy. Jednocześnie mamy świadomość, że wyrzucony z pracy mężczyzna nie ma za co opłacić kredytu i zostanie mu odebrana opieka nad dziećmi, zaś Miralles bardzo przeżywa zdradę jego żony, z którą jego relacje się pogorszyły m.in. odkąd zaczął spędzać za dużo czasu w pracy. Początkowo Blanco usiłuje wszystkiemu zaradzić, wchodzi w bardzo głębokie relacje z pracownikami, chce znać ich troski. Jednak z minuty na minutę przekonujemy się, że uruchamia się w nim instynkt „ojca chrzestnego”, który żąda przysługi za przysługę i wymaga bezwzględnej lojalności, a nie akceptuje indywidualności. To ostatnie zresztą byłoby może i zrozumiałe, lecz kiedy widzimy, jak sam Blanco jest nielojalny wobec swoich przyjaciół, a także swojej żony, jak pomiata uczuciami, jakie wzbudza w innych, jak wszystko chce kupić, a na nic nie zapracować, jak zbliża się do swoich pracowników, a potem ich sekrety wykorzystuje przeciwko nim… Cóż, tracimy do niego cały szacunek, my byśmy mu nie dali nagrody. Oto tragikomiczny obraz świata, w którym system cechuje przewaga formy nad treścią, a człowiek jest tylko trybikiem w maszynie zysku i splendoru. Wmawia się nam, że musimy zacisnąć zęby, aby zbudować lepszą przyszłość, ale ta nie nadejdzie, bo zaciskanie zębów w rzeczywistości nigdy się nie skończy – nigdy nie będziemy dość wydajni. I wszystko jedno, czy to komunizm, czy kapitalizm.

 

ZOBACZ TRAILER FILMU „SZEF ROKU”:

Wszystkie treści na PrestoPortal.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.

Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.

Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prestoportal.pl | +48 579 66 76 78

Może Cię zainteresować...

Drogi użytkowniku, zaloguj się aby móc komentować nasze treści.