Wierzę, że jesteś… [Koncert w Filharmonii Krakowskiej pamięci Krzysztofa Pendereckiego]

14.04.2022
Krzysztof Penderecki

Koncert w Filharmonii Krakowskiej pamięci Krzysztofa Pendereckiego został nie tylko usłyszany, lecz także zobaczony na scenie czasu. Wykonały go orkiestra smyczkowa i symfoniczna, dwa soprany, alt, tenor, bas, chór mieszany, chór chłopięcy, dyrygent i czas.

Ten czas zdarzył się w dwójnasób – jako czas aktualny, czyli czas pożegnania Krzysztofa Pendereckiego i czas, o którym mówią dwa utwory mistrza: „Chaconne” z „Polskiego requiem” i „Credo”. Takie libretto nadało koncertowi specjalny charakter, zadało pytanie: czy żegnamy Krzysztofa Pendereckiego, czy witamy Kompozytora Nieśmiertelnego.

 

Znam dwóch kompozytorów, którzy napisali Mszę żałobną na koniec swojego życia, choć z dedykacją dla kogoś innego, dwóch wielkich – Wolfganga Amadeusza Mozarta i Krzysztofa Pendereckiego. Pierwszy z nich pisał szybko i krótko, nie skończył, drugiemu zajęło to dwadzieścia sześć lat. Reszta różnic nie jest istotna, natomiast oba utwory można określić jednym wspólnym słowem – arcydzieło.

 

Krzysztof Penderecki swoje „Requiem” zamknął utworem „Chaconne” pamięci papieża Jana Pawła II. Nie bez powodu oddał tę ostatnią część Mszy za umarłych najbogatszemu i najdelikatniejszemu brzmieniowo z możliwych składów – orkiestrze smyczkowej. Ostatnie takty „Chaconne” to kontrastujące kolory kreślone brzmieniem niskich dźwięków kontrabasów i wysokich dźwięków skrzypiec. Ten moment jest dla dyrygenta wyzwaniem, wymaga umiejętności, wrażliwości, opanowania, odwagi. Właśnie tak Rafał Janiak poprowadził cały ten utwór.

 

„Requiem” zaczęło koncert i delikatnie, nieubłaganie doprowadziło do „Credo” – modlitwy, która jest wyznaniem wiary, ale też opowiada życie Jezusa Chrystusa. Tego wieczoru jednak opowiedziała też życie człowieka, który spełnił swoje zadanie, wypełnił Boży plan. Wymowny jest również fakt, że w opisie programu drugą część koncertu zaczyna zdanie Krzysztofa Pendereckiego: „Trzeba powiedzieć: tak, wierzę…”.

 

Po takim wyznaniu każde słowo „Credo” brzmi prawdziwie – każdy dźwięk, fraza, solo instrumentu, głosu, kontrapunkt, każde forte i piano niesie znaczenie. Trzeba być bardzo uważnym wykonawcą i słuchaczem, żeby oddać i usłyszeć tę historię, nawet jeśli modlitwę zna się na pamięć. Dlatego dyrygent zadbał o to, aby każdy instrument znalazł swój czas i kolor, pozwolił harfie, perkusji, czeleście wybrzmieć i mieć znaczenie.

 

W „Crucifixus” zaśpiewał też wysokości balkonu nad orkiestrą chór chłopięcy, który, doskonale przygotowany na spotkanie z muzyką dorosłych, śpiewając innym, bo dziecięcym głosem, był w tym wydarzeniu nie tylko jednym z wykonawców, ale też jednym z aktorów.

 

Koncert był poruszający i wzruszający, i właśnie ta muzyka oddała powagę chwili. Śpiewacy mieli trudne zadanie – nie tylko opowiedzieć historię, ale też zagrać z wielką orkiestrą i dwoma chórami oraz zapanować nad emocjami, które wibrowały w każdym z nich tak jak w całej modlitwie, słowo po słowie. Tym zapewne można wyjaśnić drobne potknięcia basa – Piotra Nowackiego i tenora – Adama Zdunikowskiego oraz niezwykłą siłę pierwszego sopranu – Iwony Hossy, której „Credo” było głośniejsze niż pozostałych śpiewających wykonawców. To jednak jest dowód niewyobrażalnej siły tego utworu i tego dnia, w którym cały Kraków żegnał i Krzysztofa Pendereckiego. Po całej trudnej historii, która się rozegrała, „Credo” zamknęło czyste i żywe D-dur. Tak zabrzmiało „Amen”, a po nim jeszcze echo instrumentów dętych, powietrzne pozdrowienie od Krzysztofa Pendereckiego.

 

Filharmonia Krakowska
Pamięci Krzysztofa Pendereckiego
1.04.2022
 
Program:
„Chaconne” z „Polskiego requiem” (2005)
„Credo” (1998)
 
Wykonawcy:
Orkiestra i Chóry Filharmonii Krakowskiej
Chór mieszany, Piotr Piwko – chórmistrz
Chór chłopięcy, Lidia Matynian – chórmistrz
Rafał Janiak – dyrygent
Iwona Hossa – sopran I
Kamila Sikora – sopran II
Anna Lubańska – mezzosopran
Adam Zdunikowski – tenor
Piotr Nowacki – bas

 

Wszystkie treści na PrestoPortal.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.

Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.

Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prestoportal.pl | +48 579 66 76 78

Może Cię zainteresować...

Drogi użytkowniku, zaloguj się aby móc komentować nasze treści.