Uświęcając kolor [relacja z wystawy Stefana Gierowskiego „Inna przestrzeń”]

Stefan Gierowski, "Obraz CCLXXIII"

Za nami jedna z najbarwniejszych i najbardziej optymistycznych wystaw, jakie można było obejrzeć od wielu miesięcy. Po otwarciu galerii i muzeów udostępniono zwiedzającym także ekspozycję „Inna przestrzeń”, prezentującą prace polskiego malarza i abstrakcjonisty Stefana Gierowskiego (1925 r.) w siedzibie jego fundacji przy pl. Dąbrowskiego w Warszawie.

Fundacja jest położona w pięknie oświetlonej (już samej w sobie jakby „innej”!) przestrzeni, co tylko mogło sprzyjać tego typu wystawie – wprost można było nasycić oczy kolorami poszczególnych obrazów. Wszystkie zostały też znakomicie zestawione ze sobą i wyeksponowane, co w różnych miastach Polski niestety nie zawsze jest normą wystawienniczą. Niektóre z prac przypominały impresjonistyczne, widziane w pewnym powiększeniu bądź pomniejszeniu łąki czy wręcz iście psychodeliczne wizje, inne – te nieco bardziej mroczne – gwiazdozbiory obserwowane najczarniejszą nocą, a jeszcze inne fantastyczne desenie i głębie, których nie powstydziłby się niejeden projektant mody. Jakiekolwiek by jednak były skojarzenia z nimi związane, obrazy te – szczególnie gdy są postrzegane jako ekspozycyjna całość i swoiste podsumowanie dorobku artysty – mają w sobie moc przykuwania uwagi, są też bardzo precyzyjnie wykonane, z dbałością o każdą kropkę czy kreskę, uświęcając siłę barwy samej w sobie.

„Zaczęło się od tego, że namalowałem obraz, w którym jednolita przestrzeń została częściowo wypełniona punktami innego koloru, tworząc w ten sposób zupełnie nową przestrzeń” – napisał we wstępie do ekspozycji sam autor. „Wpływowy krytyk Ignacy Witz ocenił go bardzo negatywnie. Po pewnym czasie ten sam krytyk zobaczył ten sam obraz na wystawie w Muzeum Narodowym w Warszawie (1965 r.) i bardzo go pochwalił w swoim artykule w lokalnej gazecie. Tak wyglądały początki myślenia o przestrzeni w ten sposób” – konkluduje. Niezależnie od wszystkiego, przytoczona opowieść stanowi jeszcze jeden dowód na to, jak ważne może być to, w jakim otoczeniu i kontekście doświadczamy sztuki. Szczególnie gdy pragniemy skupić się na jej formach i kolorach, nie doszukując się głębszej treści, koncentrując na bardzo indywidualnych wrażeniach estetycznych. „Dzieje się coś niezwykle ciekawego, gdy na jeden kolor położy się punkty innego koloru. Nałożenie punktów powoduje powstanie dwóch przestrzeni. Punkty barw podstawowych tworzą szczególne światło, a zestawienie ich razem przestrzeni sześciu barw podstawowych łączy się w szarość – a może powinno dawać wrażenie bieli? (…) Każdy kolor jest jakąś emocją albo żywiołem” – opisuje swoją fascynację Gierowski.

Na wystawie znalazły się prace zarówno z lat 70. XX w., jak i te powstałe już w XXI w.. Ale choć wydarzenie jest już za nami, to pozostaje mieć nadzieję, że dość prężnie działająca Fundacja Gierowskiego szybko przygotuje następne – w końcu w roku 2020, mimo trudnej sytuacji na świecie, odbyło się ich kilka.

(MB)

Wszystkie treści na PrestoPortal.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.
Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.
Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prestoportal.pl | +48 579 66 76 78

Więcej artukułów z kategorii: 

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Brak głosów