Techniczna strona dźwięku

25.02.2019
Anna Maria Jopek, fot. arch. org.

MICHAŁ BIGORAJ: Warszawa po raz kolejny gościła targi Audio Video Show. 22. edycja prestiżowej imprezy odbyła się w dniach 16–18 listopada. Wydarzenie, które tradycyjnie przyciągnęło tysiące odwiedzających i entuzjastów najwyższej jakości dźwięku i obrazu, miało miejsce na Stadionie PGE Narodowym oraz w hotelach Radisson Blu Sobieski i Golden Tulip.

Targi Audio Video Show to druga pod względem wielkości w Europie i jedna z największych na świecie wystawa sprzętu audio i video. W tegorocznej edycji udział wzięła rekordowa liczba blisko 200 wystawców. Na ich potrzeby zarezerwowano 175 sal, w których odbywały się prezentacje sprzętu, prelekcje czy panele dyskusyjne. W trakcie targów mogliśmy oglądać stoiska popularnych producentów jak Philips, LG lub Sony i podziwiać sprzęt tak prestiżowych marek jak Marantz czy McIntosh. Idea targów była taka, by każdy z odwiedzających mógł na „własnej skórze” odczuć możliwości prezentowanych urządzeń, czyli posłuchać, obejrzeć i w praktyce zapoznać się ze wszystkimi elementami wchodzącymi w skład domowych urządzeń audiowizualnych. Dlatego też w trakcie targów, podczas których odbywały się także seminaria i inne, liczne wydarzenie towarzyszące, można było porównać urządzenia ze wszystkich pułapów cenowych.

Goście targów mieli także okazję wziąć udział w spotkaniach z uznanymi artystami i ikonami polskiego dziennikarstwa muzycznego, np. Markiem Niedźwieckim czy Piotrem Metzem. Gośćmi specjalnymi byli m.in.: Anna Maria Jopek i Jean-Michel Jarre, który zgodził się udzielić dwóch krótkich wypowiedzi specjalnie dla czytelników „Presto”.

Kultowy kompozytor muzyki elektronicznej w pierwszym dniu targów zaprezentował bowiem wąskiemu gronu dziennikarzy i fanów swoją najnowszą płytę „Équinoxe Infinity”, będącą swego rodzaju sequelem legendarnego albumu „Équinoxe” który ukazał się dokładnie czterdzieści lat wcześniej, 16 listopada 1978 r.

„Équinoxe” uchodzi za jeden z najlepszych albumów w historii muzyki elektronicznej. Spośród dzieł Francuza popularnością przegrywa jedynie z wydaną rok wcześniej słynną płytą „Oxygène”, ale dla wielu fanów i krytyków kolejna płyta jest dziełem równie wybitnym, a nawet lepszym. W Polsce album cieszył się dużą popularnością. Także dlatego, że pochodzący z niego utwór „Équinoxe 5” był wykorzystywany w czołówce polskiego programu popularnonaukowego „Kwant” w latach 80.

Jednym z głównych tematów zarówno „Oxygène”, jak też „Équinoxe” było środowisko. Na „Équinoxe Infinity” kwestia przyrody jest także istotna, ale mistrz muzyki elektronicznej pokazuje ją tutaj w połączeniu z technologią. Jego zdaniem ludzkość przetrwa tylko wówczas, gdy rozsądnie podejdziemy zarówno do technologii, jak i natury. Symbolem takiego myślenia jest też fakt, iż wydawnictwo pojawiło się w dwóch różnych okładkach. Jedna odnosi się do przyrody, druga do technologii. Obie przedstawiają dwie różne wizje przyszłości (pesymistyczną i optymistyczną) i na obu pojawiają się znane z „Équinoxe” postacie, które według Jarre’a są obserwatorami, podobnie jak 40 lat wcześniej ostrzegającymi nas przed skutkami dalszej dewastacji planety. Aspekt wizualny był tu więc bardzo ważny, od niego – nietypowo, biorąc pod uwagę wcześniejsze doświadczenia – artysta rozpoczął tworzenie płyty. Muzyka, która się na niej znalazła, jest więc w pewien sposób ścieżką dźwiękową dla dwóch wizji przyszłości. Dlatego radosne dźwięki pięknie przenikają się z tymi mrocznymi. Podobnie zresztą jak na „Équinoxe” sprzed 40 lat. Zarówno na płycie z 2018 roku, jak i na jej pierwowzorze wykorzystane są dźwięki natury, takie jak np.: deszcz, wiatr czy grzmoty. Technologia zaś, co oczywiste, jest tu reprezentowana za sprawą brzmień elektronicznych.

Odsłuch „Équinoxe Infinity” podczas Audio Video Show odbył się na systemie o łącznej wartości około 3 mln złotych (wzmacniacz Dan D’Agostino The Relentless oraz kolumny Wilson Audio Alexx). Po nim i spotkaniu z muzykiem, które prowadził Piotr Metz, odbyła się krótka konferencja prasowa z artystą, któremu miałem przyjemność zadać dwa pytania.

Na pierwsze z nich – o jego ocenę kondycji współczesnej muzyki elektronicznej – artysta odpowiedział: m.in.: „Myślę, że jest teraz znacznie lepiej. Mam na myśli to, że jest teraz o wiele więcej możliwości niż wtedy, kiedy ja zaczynałem. Wówczas było o wiele mniej ludzi zainteresowanych taką muzyką. Było niewielu pasjonatów robiących podobne rzeczy na instrumentach muzycznych i ówczesnych maszynach. Teraz mamy o wiele więcej narzędzi do tworzenia muzyki. Mamy wiele interesujących rzeczy. Współczesna technologia i Internet pozwala nam na pewną demokratyzację muzyki. Współcześnie nie musisz mieć dużych pieniędzy i możesz być gdziekolwiek, by tworzyć muzykę elektroniczną. Możesz samodzielnie komponować, produkować, nagrywać, a później dystrybuować swoją muzykę. To jest wielka szansa dla współczesnych twórców”.

W drugim pytaniu zapytałem Jarre’a, co sądzi o różnych projektach, w których orkiestry, złożone oczywiście z muzyków klasycznych, odtwarzają jego muzykę w symfonicznych aranżacjach. Odpowiedział m.in.: „Po pierwsze, kiedy skończę tworzyć moją muzykę, to nie uważam, że należy już ona tylko do mnie. Wiem o tym, że skomponowana przeze mnie muzyka jest przedstawiana zarówno na sposób symfoniczny przez orkiestry, jak i choćby w wersji heavymetalowej. Cieszy mnie to. Ważne, by robione to było dobrze. Mam na myśli końcowy rezultat”.

 

Wszystkie treści na PrestoPortal.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.

Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.

Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prestoportal.pl | +48 579 66 76 78