Ta ostatnia niedziela, czyli finałowy koncert festiwalu „Kolory Polski”!

Ostatni koncert 21. Festiwalu „Kolory Polski” za nami! W ciągu siedmiu tygodni, w ośmiu okazałych świątyniach, znajdujących się na terenie województwa łódzkiego, odbyło się osiem wyjątkowych spotkań z muzyką. Był to szczególny czas – powrotu artystów na scenę i publiczności na widownię. W programie festiwalu znalazł się cały wachlarz barw muzycznych z różnych epok. Każdy mógł znaleźć perełkę dla siebie w tym skarbcu. W repertuarze ostatniego koncertu pojawiły się dzieła trzech kompozytorów barokowych: przedstawiciela stylu włoskiego Arcangela Corellego oraz reprezentantów stylu niemieckiego – Jana Sebastiana Bacha i Georga Friedricha Haendla.

Mimo ściany deszczu, burzy, wichury i gradu wielkości czereśni, niestrudzeni melomani dotarli na finałowy koncert, który odbył się w łódzkiej bazylice archikatedralnej. Muzyka okazała się doskonałym lekiem na niepogodę. Zaraz po przekroczeniu murów świątyni można było się przenieść w zupełnie inny, uduchowiony świat. Chwilę przed rozpoczęciem koncertu zakończyła się msza św. Zatem nie było zbyt wiele czasu na przedkoncertowy szmer, co pozwoliło publiczności szybciej wejść w stan słuchania. Kolejne piękne wnętrze wypełniło się ornamentami – tym razem muzyki barokowej.

Na scenie, oprócz Orkiestry Symfonicznej FŁ, pojawiło się dwóch wyjątkowych wykonawców, bez których ten wieczór nie byłby już taki sam. Jeśli kiedykolwiek zastanawiałam się, jak opisać w dwóch słowach prawdziwą pasję, radość z wykonywania muzyki i doskonałą technikę w jednym, to od niedzielnego koncertu wiem, że ucieleśnieniem tego wszystkiego i odpowiedzią jest Zbigniew Pilch. Tego wieczoru smyczek mistrza skrzypiec i znawcy muzyki barokowej pełnił również funkcję batuty. Niezwykła energia tego artysty udzielała się od pierwszego wybrzmiałego dźwięku. Najpierw usłyszeliśmy lawinę brzmień pochodzących z „Concerto grosso D-dur”, którego twórcą był włoski kompozytor Arcangelo Corelli. Niezwykłym doświadczeniem jest obserwacja tego, co się dzieje w różnych przestrzeniach kościelnych z dźwiękami. Ogromna, strzelista bazylika w Łodzi pochłaniała brzmienie orkiestry i przetwarzała je na barwne plamy. Jako drugi utwór można było usłyszeć pełne iskrzących skrzypiec kolejne „Concerto grosso A-dur” skomponowane przez Georga Friedricha Haendla. W drugiej części koncertu na scenę wkroczył jeden z najbardziej rozpoznawalnych na świecie polskich śpiewaków – Tomasz Konieczny. Artysta wykonał kantatę „Icha habe genug” Jana Sebastiana Bacha, której tytuł w polskim tłumaczeniu oznacza „mam dosyć”. Słowa te pochodzą z kantyku Symeona – biblijnego starca, który pragnie odejść ze świata ziemskiego, gdyż spełniła się obietnica, że nie umrze, nim nie spotka Syna Bożego. Wyjątkowe, bardzo emocjonalne pięcioczęściowe dzieło wykonane na najwyższym poziomie stało się zwieńczeniem całego festiwalu.

To była ostatnia niedziela 21. Festiwalu „Kolory Polski”. Czy to koniec? Mieczysław Fogg śpiewał o tym, że ostatnia niedziela to czas rozstania, a tym czasem Filharmonia Łódzka już zaprasza na kolejne wydarzenia nowego sezonu artystycznego. Ci, którzy śledzili muzyczne podróże po regionie, wiedzą, że nuda nikomu nie zagraża. W muzyce zawsze jest coś do odkrycia!

Maryia Krawczyk

Wszystkie treści na Prostoomuzyce.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.
Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.
Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prostoomuzyce.pl | +48 579 66 76 78

Więcej artukułów z kategorii: 

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Brak głosów