Polskość oddana fortepianem

Zestawienie nazwisk Tansman i Bacewicz musi budzić zainteresowanie od pierwszego spojrzenia na okładkę. Przyznam się, że choć z dużym dystansem podchodzę do kompozytorów współczesnych, to jednak ten album od razu wzbudził moją ciekawość. I słusznie - nowa płyta Julii Kociuban we współpracy z Orkiestrą Filharmonii Łódzkiej pod dyrekcją Pawła Przytockiego to dzieło bardzo energetyczne.

I koncert fortepianowy Aleksandra Tansmana to muzyka, która łączy się duchowo z klasycznymi formami koncertowymi takich kompozytorów, jak Strawiński albo Ravel, choć przyznam szczerze, że u mnie utwór ten przywołał skojarzenia ze współczesną muzyką filmową. Zupełnie jakbym słyszał Williamsa albo Zimmera, a to przecież zupełnie inna przestrzeń czasowa.

Koncert, choć zachowuje swoje klasyczne czteroczęściowe ramy, jest utworem o bardzo zróżnicowanej dynamice, co świetnie oddaje Julia Kociuban, wydobywając z fortepianu zarówno ciężkie nuty, jak i bardzo frywolne. Żartobliwa trzecia część wprowadza w wielki, pięciominutowy finał, który kończy się tak samo nieoczekiwanie, jak się zaczął. Niesamowite jest to, jak instrument „słucha” Pani Julii. Daje się prowadzić przez niezwykłe linie melodyczne, czasem wręcz jazzujące, podparte rubasznymi dźwiękami orkiestry. Ma się wrażenie, że Artystka kłóci się za pomocą fortepianu z orkiestrą, by już za chwilę dać się udobruchać piękną melodią i wspólnie z nią popłynąć, a już za moment znów próbuje się wyrwać z objęć zespołu.

Drugi utwór to niemal zapomniany koncert fortepianowy Grażyny Bacewicz. Niezwykłość tej muzyki uwydatnia się moim zdaniem w jej polskości. Od początku koncertu czujemy, że jest to mocno „nasze”. Smyczki przenoszą nas na podhalańskie szczyty. Za chwilę jednak fortepian podaje tematy mroczne, jakby burzowe, a jednocześnie pełne rozmachu. Kulminacja pierwszej części daje artystce takiej jak Julia Kociuban, możliwość zaprezentowania swojej wirtuozerii, a jest ona nieograniczona u tej pianistki. Przynajmniej takie odnoszę wrażenie, słuchając tej płyty kolejny raz. Następne dwie części to znów powrót do folkloru po chwilowym wyciszeniu. Jest to folklor, którego pochodzenia nie da się pomylić. Oberkowe frazy przenoszące nas na polską wieś, pełną barw i muzyki.

Chociaż oba utwory są bardzo melodyjne i przystępne dla ucha nawet niewprawionego słuchacza, to jednak na uwagę zasługuje wspaniała praca orkiestry i dyrygenta. Zróżnicowania dynamiczne utworów wymagają nie lada koncentracji i uwagi, swoistego zjednoczenia z solistą, by uzyskać tak doskonały efekt.

ks. Adrian Nowak
 

Piano Concertos, A. Tansman, G. Bacewicz
J. Kociuban (fortepian)
Arthur Rubinstein Philharmonic Orchestra, P. Przytocki (dyrygent)
DUX 2019

Wszystkie treści na Prostoomuzyce.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.
Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.
Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prostoomuzyce.pl | +48 579 66 76 78

Więcej artukułów z kategorii: 

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Brak głosów