Muzyka, która zostaje [zakończenie Roku Beethovenowskiego w Filharmonii Łódzkiej]

fot. mat. FŁ

Rok 2020, mimo ciążącej nad nim pandemią, należał do wielkiego kompozytora Ludwiga van Beethovena. Wielu instytucjom kultury udało się zaprezentować jego niepodważalnie mistrzowskie dzieła – nie tylko te najbardziej popularne.

Dwa dni po 250. rocznicy urodzin Ludwiga van Beethovena Filharmonia Łódzka wraz ze swoimi melomanami świętowała zakończenie Roku Beethovenowskiego. Z tej okazji odbył się koncert specjalny z udziałem Orkiestry Symfonicznej FŁ, którą poprowadził Paweł Przytocki. W programie znalazły się nieczęsto wykonywane, a jednak wiele znaczące dzieła kompozytora – fragmenty muzyki do baletu „Die Geschöpfe des Prometheus” op. 43 oraz „Koncert potrójny na skrzypce, wiolonczelę i fortepian C-dur” op. 56. To, co dobre, szybko się kończy, ale w przypadku dzieł Beethovena można być pewnym, że zostaną z nami na dłużej i jeszcze nieraz usłyszymy je w salach koncertowych. Beethovena postrzega się jako jednego z ważniejszych kompozytorów historii muzyki oraz uważa się go za istotnego reformatora, który przyczynił się np. do: ewolucji cyklu sonatowego, rozwinięcia faktury pianistycznej oraz sposobów gry na tym instrumencie. Początkowo Beethoven nawiązywał w swojej twórczości do Mozarta, ale z czasem jego kolejne kompozycje już wyprzedzały następne epoki. Nic więc dziwnego, że muzyka Beethovena cieszy się takim powodzeniem we współczesnych czasach. Ona się nie starzeje – im starsza, tym lepsza!

Muzyka do baletu „Twory Prometeusza” była początkiem nie tylko koncertu, lecz także melodii zwanych przez badaczy „prometejskimi”, które można odnaleźć w późniejszej twórczości fortepianowej kompozytora oraz w samej „Eroice”. Drugim utworem, który wybrzmiał podczas tego wieczoru, był koncert C-dur op. 53. Został on napisany w latach 1803–1804 dla księcia Franza Josepha Lobkowitza – pianisty i ucznia Beethovena. Koncert sam w sobie jest przepełniony energią i lekkością muzykowania, jednak tego wieczoru wszystko to było zwielokrotnione – na scenie kipiała młodość. Utwór można było usłyszeć w wykonaniu trojga niezwykle uzdolnionych solistów, pochodzących z Francji i Niderlandów: Rosanne Philippens – skrzypce, Camille Thomas – wiolonczela oraz Juliena Libeera – fortepian. Soliści przyjaźnią się ze sobą, co było widoczne podczas wykonania. Czysta radość i przyjemność windowane z każdym kolejnym taktem.

Tego wieczoru nie zabrakło również niespodzianek i atrakcji. Każdy instrument ma swoją historię, jednak warto wspomnieć, że wiolonczela, której posiadaczką jest Camille Thomas, to stradivarius z 1730 r. To właśnie jej przenikliwe brzmienie zainspirowało Fryderyka Chopina do stworzenia „Sonaty wiolonczelowej”. Dusza dla instrumentów smyczkowych jest jak serce dla człowieka. W tej wiolonczeli dusza bije już od 290 lat. Możemy sobie tylko wyobrazić, ile ona „widziała” i co przetrwała. Może właśnie dlatego tak piękne i ujmujące jest jej brzmienie. Instrument z taką historią dla niejednego może się stać korytarzem czasu. To niesamowite móc usłyszeć te same brzmienia co Chopin. Za każdym razem, gdy wykonawczyni pociąga smyczkiem po strunie, ta wiolonczela opowiada swoją historię.

A co z niespodzianką? Zaraz po zakończeniu programu koncertu dyrygent Paweł Przytocki złożył życzenia z okazji nadchodzących świąt, a chwilę później wybrzmiało „Adeste Fideles” wykonane przez trójkę solistów. Tym pięknym akcentem zakończono Rok Beethovena w Filharmonii Łódzkiej. Jednak warto wspomnieć słowa Camille Thomas, która w jednym z przedkoncertowych wywiadów powiedziała, że ten wspaniały kompozytor jest z nami od 250 lat i mimo tego, że wszystko się zmienia, pandemia przychodzi i odchodzi, to jego muzyka będzie trwała przez kolejne wieki.

Maria Krawczyk

Wszystkie treści na PrestoPortal.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.
Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.
Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prestoportal.pl | +48 579 66 76 78

Więcej artukułów z kategorii: 

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Brak głosów