Proza życia: Na duchowym szlaku

fot. Pexels

Niektóre podróże przenoszą nas jeszcze dalej, niż sięga wzrok – w głąb ducha. Napotykani na drodze ludzie skłaniają nas do refleksji, wspomnień, weryfikacji własnych przekonań, poszukiwań, o które wcześniej byśmy siebie nie podejrzewali…

Podobną funkcję może pełnić niezwykła książka. A książki niezwykłe to takie, które ukazują znaną nam rzeczywistość w nowy sposób lub nieznaną w taki, jakby powoli stawała się naszą codziennością. I taki jest właśnie zapis podróży Petera Matthiessena w Himalaje, śladem błękitnych owiec. Autor przygląda się mieszkańcom gór – ślicznym kalekim lub przedwcześnie dojrzałym dziewczynkom, kolorowym domostwom, chytrym tragarzom, wrogim psom… Przygląda się też sobie i swojej traumie po stracie żony, trudnym relacjom, fascynacji buddyzmem zen. Poetycko opisuje delektowanie się pejzażem i dni przepojone tęsknotą za dziećmi, które musiał na czas podróży opuścić…

 

W pierwszych latach swego życia mój syn, zapominając o zabawkach, potrafił blisko godzinę stać urzeczony w piaskownicy w sadzie, pośród fruwających w ciepłym wietrze gołębi i drozdów, tańczących liści, płynących obłoków, śpiewu ptaków i słodkiego zapachu ligustru i róż. Chłopiec nie obserwował niczego, stał tylko pełen skupienia i spokoju w samym środku wszechświata, był cząstką wszechrzeczy, nieświadomą początku i końca, wciąż jeszcze pozostającą w zgodzie z odwieczną naturą stworzenia, był dzieckiem, które wchłania całe światło i wszystkie zjawiska. Ekstaza to poczucie tożsamości z otaczającym światem i tę ekstazę było widać w jego kolorowych rysunkach: jak oryniacki myśliwy Alex, który zamienił się w jelenia, rysował na ścianie jaskini i nie było w tym żadnego »ja« dzielącego go od ptaka czy kwiatu. Tę samą spontaniczną tożsamość z obiektem widać w śmiałych japońskich grafikach w stylu sumi – jest to dobitny wyraz kultury zen, gdyż utożsamienie się z tym, co się robi, stanowi prawdziwą realizację Drogi.

(Peter Matthiessen, „Śnieżna pantera”, wyd. Czytelnik, Warszawa 1988)

I choć w dalszej partii książki czytamy, że tam, gdzie kończy się szacunek, tam też nie ma miejsca na relację, to przecież dzięki przytoczonemu tu akapitowi głęboko wierzymy, że szacunek i relacje pojawiają się tam, gdzie stajemy naprzeciw siebie niewinni jak dzieci.

(MB)

 

Wszystkie treści na Prostoomuzyce.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.
Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.
Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prostoomuzyce.pl | +48 579 66 76 78

Więcej artukułów z kategorii: 

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Brak głosów