Nowa „Tosca” w Operze Krakowskiej

-
09.04.2026

„Tosca” to obok „Cyganerii”, „Madame Butterfly” i „Turandot” jedno z najwybitniejszych dzieł Giacoma Pucciniego. Skąd wziął się fenomen tej opery? Będzie można to sprawdzić osobiście w ostatnim tygodniu kwietnia w Operze Krakowskiej.

 

Luigi Illica i Giuseppe Giacosa, autorzy libretta „Toski”, zdołali utrzymać dynamiczne tempo opowieści o rzymskiej śpiewaczce pomimo muzycznej narracji, która zwykle spowalnia akcję spektaklu. Opera (bazująca na powieści „La Tosca” Victoriena Sardou) trzyma widzów w napięciu dzięki brutalnemu realizmowi przedstawianej historii. Bo każdemu z nas niefortunny ciąg zdarzeń może wywrócić życie do góry nogami, budząc przy tym demony, o których nie mieliśmy pojęcia.

 

„Tosca” to dzieło, które nie pozwala pozostać obojętnym. Porusza, wciąga i stawia widza wobec emocji, od których nie ma ucieczki. To świat skrajnych dramatycznych wyborów i napięć, w których miłość, władza i wolność splatają się w jedną, niepokojącą opowieść – mówi dyrektor Opery Krakowskiej, prof. Piotr Sułkowski.

 

Historię, która z powodzeniem mogłaby stać się kanwą scenariusza filmowego thrillera, współtworzy  muzyka Giacoma Pucciniego. Dzięki temu „Tosca” zyskała miano jednej z najbardziej rozpoznawalnych oper w  literaturze muzycznej. W czasie 71 lat swojego istnienia Opera Krakowska sięga po dzieło Pucciniego już piąty raz, tym razem powierzając jego realizację kobiecie, reżyserce Julii Pevzner:

 

To arcydzieło zainspirowało nas do odtworzenia klasycznej opowieści o walce dobra ze złem. To, co na pierwszy rzut oka wydaje się prostym trójkątem miłosnym, przeradza się w złożoną tragedię, w której przeplatają się intrygi polityczne, miłość i zazdrość. Na początku opery możemy docenić prawość Toski, która pozostaje w doskonałej harmonii ze swoją religią, miłością, sztuką i samym życiem. Jednak w ciągu niecałych dwunastu godzin wszystko legnie w gruzach. Cały świat Toski runie, a z jej wiary i tego, w co wierzyła, nie pozostanie nic  – mówi reżyserka spektaklu Julia Pevzner.

 

Upadek fizyczny ale i upadek moralny wydaje się być, oprócz miłości, głównym motywem Toski. Najbardziej upadłą postacią jest oczywiście Scarpia, ale czy tylko jemu można coś zarzucić? – pyta retorycznie Katarzyna Zapart, autorka grafiki do najnowszej „Toski” Opery Krakowskiej – Z plakatu smutno patrzy na nas spadająca Floria Tosca, ułamek sekundy przed swoim tragicznym końcem. Jej włosy układają się w profile dwóch mężczyzn: demonicznego Scarpii i ukochanego Cavaradossiego. Wszystkie trzy postacie łączy tragiczna śmierć. Cień pod głową może przypominać renesansową aureolę, jednak jest ona czarna, a postać jest odwrócona, nieświęta – tak wyjaśnia koncepcję plakatu artystka, jednocześnie dotykając sedna przeżyć bohaterów operowego dramatu. Aby jednak się przekonać, jak prawdziwe są te słowa, warto przyjść do Opery Krakowskiej.

 

Premiera „Toski” odbędzie się 23 kwietnia 2026. Więcej informacji, w tym daty kolejnych spektakli – na stronie Opery Krakowskiej: https://opera.krakow.pl/spektakle/tosca-2

 

Wszystkie treści na PrestoPortal.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.

Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.

Więcej informacji:

Teresa Wysocka , teresa.wysocka [at] prestoportal.pl +48 579 667 678

Może Cię zainteresować...

Drogi użytkowniku, zaloguj się aby móc komentować nasze treści.