KonTeksty

1 Listopad 2020
Droga pani Schubert, coraz częściej śledzimy umarłych. Monitorujemy miejsca, w których już ich nie ma. Zabezpieczamy ślady słów. Suchą karmą Bento Kronem Light przekupujemy Cerbera, trójgłowego psa. Obserwujemy śmiertelny zbieg okoliczności. Ścigamy wzrokiem nieobecność. I cały czas, niepostrzeżenie, idziemy za nimi. A z nich tylko zima...
/Ewa Lipska, "Umarli" z tomu "Miłość, droga pani Schubert"/
 
9 Sierpień 2020
Niektóre podróże przenoszą nas jeszcze dalej, niż sięga wzrok – w głąb ducha. Napotykani na drodze ludzie skłaniają nas do refleksji, wspomnień, weryfikacji własnych przekonań, poszukiwań, o które wcześniej byśmy siebie nie podejrzewali…
1 Sierpień 2020
Czasem aż chce się poprosić o skrzydła. O to, aby poniósł nas wiatr, którego nic nie wiąże na niebie i ziemi. I żeby tak zachłysnąć się tą wolnością, upoić światłem, zamknąć oczy…
24 Lipiec 2020
W nicość śniąca się droga
Poistniały czerwienie na niebiosów uboczu –
Poistniały dla nikogo, samym sobie raczej – wbrew...
I nie umiem powiedzieć, skąd uległość mych oczu
Tym zarysom drzew na chmurze... Trzebaż oczom takich drzew?...
Wiem, że muszę wypatrzeć w nicość śniącą się drogę.
Odchodzimy gdzieś co chwila i co chwila brak nam lic...
I nie mogę cię pieścić i nie pieścić nie mogę –
Tylko patrzę w zmierzch za tobą i nie pragnę widzieć nic.
7 Maj 2020
 
Niebo to jednak studnia
a więc tyle cembrowin
ile smutku i gwiazd
Lecz najsmutniej jest wtedy
kiedy skalpel księżyca
otwiera obłok
jak brzuch delfina
Edward Stachura, „Taki wieczór choć rano”, wyd. Spółdzielnia Wydawnicza Anagram 1991
***
26 Kwiecień 2020
***
dziewczyny stroją świetlicę przed świętem,
noszą wodę z półciężarówki do środka.
Idą przez plac,
zatrzymują się,
kiedy zabraknie słów mężczyznom
– w połowie klepiska.
Nocą słychać pociągi,
wstrzymany napór oddechu
i pocztę oddaloną czterdzieści kilometrów,
na czubku
w głowie.
Czasem to wszystko
zwiera się z inną opowieścią,
jakby z przegłosem
jakiegoś parku lub skweru.
Krzysztof Urbański-Tomanek „Zaimek tutaj”, PPHU Drukpol sp.j. oraz Tarnogórska Fundacja Kultury i Sztuki, Tarnowsie Góry 2011
***
20 Kwiecień 2020
Jowejek
Żabka.
Kaczuszka.
Kajecik.
Ślizgawka.
Gojonczka.
Ziułtaczka.
Jowejek.
Jowejek.
A potem bryła ciała
wypchnięta w przestworza.
Marcin Świetlicki, Muzyka środka, wydawnictwo a5, 2006
***
14 Kwiecień 2020
Dziś, kiedy nie mogłam nic robić
5 Kwiecień 2020
A myśmy biegli
A myśmy biegli przez trawniki
gdy rozstrzygały się losy historii
Nie słyszeliśmy strzałów.
Zamiast historii była gimnastyka.
A myśmy biegli przez trawniki
kiedy szyto nam buty.
Krótkie watowane kurtki
trzymały nas mocno za plecy.
Ewa Lipska, „Przechowalnia ciemności i inne wiersze”, Spółdzielnia Wydawnicza ANAGRAM, Warszawa 1994
***
Najważniejsze słowa wypowiada się półgłosem. Najistotniejsze sprawy rozgrywają się po cichu i ukradkiem. Nasze relacje składają się z niezliczonej ilości drobiazgów. Życie upływa minuta po minucie.

Strony