II etap wokalnych igrzysk w Bytomiu - pełny zapis wrażeń [i zdjęcia]

13.05.2021
IV Międzynarodowy Konkurs Wokalistyki Operowej im. A. Didura, II etap, Opera Śląska, fot. Karol Fatyga

Trwa II etap Konkursu Wokalistyki Operowej w Bytomiu. Emocje na scenie, emocje w kulisach i publiczności też się udziela. Jakie robi wrażenie każdy z uczestników? Co może myśleć sobie jury? Spróbowaliśmy sił w tym zgadywaniu. Z pomocą przychodzi redaktor Adam Rozlach, który dzieli się swoimi spostrzeżeniami.

[Przy okazji przypominamy, że cały czas można obserować zmagania młodych, zdolnych śpiewaków w relacji online.]

 

Nazarii Kachala, tenor (Ukraina)                                                                                
W. A. Mozart – Idomeneo, rè di Creta, aria Idomeneo Fuor del mar
S. Moniuszko – Halka, aria Jontka Nieszczęsna Halka! / Szumią jodły na gór szczycie
G. Puccini – Turandot, aria Kalafa Non piangere, Liù

Ładny głos, słychać jak zaczyna nabierać wyrazu i mocy. Raziły wyciskane wysokie tony ale już finał pierwszej arii efektowny. Bardzo ciekawa aria Jontka – bo szczera, naturalna, prawdziwa, autentyczna. Podobało mi się jego zaangażowanie emocjonalne – druga zwrotka jeszcze lepsza. To był piękny śpiew.  Jego głos ma moc, panuje nad nim, posiadł bardzo dobrą technikę śpiewania. Wszystkie najtrudniejsze, zwłaszcza wysokie dźwięki – te oparte, przygotowane, wypadły znakomicie. Śliczna była aria Kalafa – chyba najlepsza z całości i najbliższa jego śpiewaniu. Duże napięcie, wyrazista emocjonalność.

Sergey Kaydalov, baryton (Rosja)                                                                                  
P. Czajkowski – Dama pikowa, aria Tomskiego Odnaždy, v Versale
W.A. Mozart – Don Giovanni, aria Don Giovanniego Fin ch’han dal vino
T. Khrennikov – Bezrodniy zyat, aria Frol Skobeeva Bogata Imienia

Kawał głosu! Głos silny, bogaty, mocno brzmiący o szlachetnym wydźwięku. Znakomicie potrafi nad nim zapanować. Ładnie prowadził frazę w arii Tomskiego – słuchałem go z największą przyjemnością. W Mozarcie – dobre oddechy, świetna technika, która pozwalała mu na dużą artykulacyjną precyzję – prawie na granicy możliwości ale czego się nie robi dla dobrego wrażenia. Ostatnia aria również ciekawa, udana. Duża moc, duża siła wyrazu, mocny przekaz wyrazowy. Ciekawy wielce kandydat!

Paula Maciołek, sopran (Polska)                                                                           
W. A. Mozart – Le Nozze di Figaro, aria Susanny Giunse al fin il momento / Deh vieni, non tardar
G. Charpentier – Louise, aria Louisy Depuis le jour
G. Donizetti – Don Pasquale, aria Noriny Quel guardo il cavaliere / So anch´io la virtu magica

W pierwszej arii dużo wokalnego uroku, osobistego wdzięku, scenicznej swady. Trochę mało ten śpiew wyrażał, czasami więcej było chęci zrealizowania wszystkich zadań niż przekazywania nam treści. W arii Luizy też czasami odnosiłem wrażenie, że wie jak ma śpiewać, a nie bardzo wie, co śpiewa. Jest jednak bardzo dobry materiał, są możliwości, były znakomite momenty i bardzo dobre ogólne przygotowanie, Przy tej arii zanotowałem, że dopóki nie zacznie elektryzować – jej śpiew będzie nijaki. Na koniec najefektowniejszy punkt występu. Czuła się w tej arii jak przysłowiowa ryba w wodzie. Pokazała nam też spore możliwości koloraturowe. Była pewność poczynań, swoboda aktorska. Ostatni ton – trochę wykrzyczany...

Szymon Mechliński, baryton (Polska)
G. Verdi – Il Trovatore, aria Conte di Luna Tutto è deserto / Il balen del suo sorriso
P. Rytel – Ijola, aria Kuno Bóg zapłać / Przez dwa lata wciąż
W.A. Mozart – Don Giovanni, aria Don Giovanniego Fin ch’han dal vino

Absolutnie znakomity występ. Piękny, pewny, mocny, szlachetnie brzmiący – zawsze – głos. Poziom muzyczny – rewelacyjny. Cudowne frazowanie, świetna technika prowadzenia melodii, bardzo dobre oddychanie. Jego śpiew dużo nam mówi, jego śpiew elektryzuje, jego głos zachwyca czystością i ciepłem. Aria verdiowska falowała muzycznie, żadnej sztampy, rutyny. Wszystko żywe, prawdziwe, naturalne. Głos równy, zawsze ciekawy w każdym swoim calu. Znakomita była też aria Rytla – śpiewał głosem pełnym, a z taką łatwością, kulturą – najładniej jak tylko można to sobie wyobrazić. Ile było tam emocji, wyrazu, jaki znakomity finał. Mozart? Z ręką w kieszeni! Najbardziej naturalnie, spontanicznie i leciuteńko. Ważny, bo pokazał też jego inne oblicze i szerokie wyrazowe moźliwości!

Hanna Okońska, sopran (Polska)
Ch. Gounod – Roméo et Juliette, aria Julietty Je veux vivre dans le rêve
W. A. Mozart – Die Zauberflöte, aria Paminy Ach ich fühl’s
G. Gershwin – Porgy and Bess, aria Clary Summertime

Niepewny start, głos wyraźnie nieobudzony. Wszystko brzmiało mi dość jednakowo. Dużo jednak potrafi, panuje nad techniką śpiewu ale nie zachwyciła mnie w pierwszej arii. W Mozarcie dużo było starań, aby ładnie wypadł, dobre wysokie tony, niezła technika śpiewania, świetne przygotowanie. Skupiona, dobrze prezentująca się na scenie. Gershwin – urokliwy!
 

Ewelina Osowska, sopran (Polska)                                                                            
W.A. Mozart – Die Zauberflöte, aria Königin der Nacht O zittre nicht
I. Strawiński – The Rake's Progress, aria Ann Truelove No word from Tom / I go, I go to him
J. Offenbach – Les Contes d'Hoffmann, aria Olympii Les oiseaux dans la charmille

Nie zachwyciłem się jej śpiewaniem, jej głosem. Trochę może za krzykliwy, choć to za dużo powiedziane, ale nie potrafię znaleźć tu celniejszego określenia. Trochę sztucznie brzmiały mi jej koloratury, nie zawsze były pewne. To w Mozarcie. Strawiński pokazał nam jej duże możliwości wykonawcze – staje i śpiewa, bez większego wysiłku, dobrze panując nad głosem, ciekawie wyrazowo, ze zrozumieniem śpiewanych treści. Jednak i tu trochę raziło mnie to jej „ostre“ śpiewanie, ostatnie wysokie „c“ - za bardzo wykrzyczane. Aria Olimpii całkiem niezła ale najtrudniejsze koloratury nie były zrealizowane na sto procent, nie wywierały wrażenia, a powinny. Dobre było wysokie „es“ na końcu!
 

Małgorzata Pawłowska, sopran (Polska)                                                                      
R. Strauss – Ariadne auf Naxos, aria Zerbinetty Ein Schönes war / Es gibt ein Reich
W. A. Mozart
– Cosi fan tutte, aria Fiordiligi Temerari! / Come scoglio
A. Ponchielli
– La Gioconda, aria Giocondy Suicidio!

Dość blado wypadł Strauss ale głos duży, dobry na sceny operowe, a śpiew dojrzały i pewny. Aktorsko – mało wiarygodna ale muzycznie – podkreślam – ciekawa. Mozart pełny, intensywny, śpiewany z przejęciem, nawet z blaskiem, głosem dobrze osadzonym. Jednak i tu, aktorsko – dość sztuczna. W arii Giocondy dużo było operowego dramatyzmu, nadto głosu o ładnej i intensywnej barwie we fragmentach lirycznych. Dużo potrafi.

Matheus Pompeu, tenor (Brazylia)
W.A. Mozart – Die Zauberflöte, aria Tamino Dies Bildnis ist bezaubernd schön
G. Donizetti – L’ elisir d’amore, aria Nemorina Una furtiva lagrima
G. Puccini – Madama Butterfly, aria Pinkertona Addio fiorito asil

Wybitnie muzykalny. Głos bardzo ładny, mocny, intensywny, gęsty. Nie rzucił na kolana w Mozarcie, ale wrażenie wywarł duże. Piękna była kawatina Nemorina – wokalnie i aktorsko. Głos okazale rozchodził się po całej sali, śpiewak wzruszająco przekazywał nam treści. Dużo było kultury, delikatności... Kawał ślicznie brzmiącego głosu. W arii Pucciniego zanotowałem, że będzie się podobał na operowych scenach – jestem pewien, że publiczność „kupuje“ go od samego pokazania się na scenie. Znakomita aria, która wraz z poprzednią, Nemorina, w tym najbardziej uniwersalnym wymiarze, stanowiły może i najciekawszą – jak dotąd – parę. Głos silny, mocny, w zasadzie bez skazy, z prawdziwie tenorowym, szalenie atrakcyjnym napięciem.
 

Aleksandra Rybakova – sopran (Rosja)
W.A. Mozart – Don Giovanni, aria Donny Elviry In quali eccessi / Mi tradi quell’aima ingrata
A. Berg – Wozzeck, aria Marii Komm, mein Bub!
G. Verdi – Aida, aria Aidy Ritorna vincitor

Mozarta zaczęła za bardzo mechanicznie, dość nieżywo – szczęśliwie z czasem zaczął nabierać blasku. Jednak był dla mnie – całościowo – niewiarygodny muzycznie. Mało było muzyki, mało było sztuki. Jej śpiew nie miał czaru, uroku. Pomyślałem sobie wtedy, że mogłaby dobrze śpiewać arię... Olimpii. Śpiew przychodzi jej z niesamowitą łatwością, czyni to lekko, często jakby od niechcenia. Berga np. śpiewała tak gładko, jak Mozarta. Najciekawszy bez wątpienia był Verdi. Śpiewała go tak ujmująco delikatnie, wrażliwie, tak piękne miała piana ale jak trzeba było pokazać siłę głosu, czyniła to bez trudu, również bez cienia wysiłku, i z bardzo dużym efektem. Świetnie wygląda na scenie, wręcz pomnikowo. Jest gotowa do dużego operowego śpiewania!
 

Monika Sendrowska, sopran (Polska)
W. A. Mozart – Die Zauberflöte, aria Paminy Ach ich fühl’s
G. Donizetti – Don Pasquale, aria Noriny Quel guardo il cavaliere / So anch´io la virtu magica
G. C. Menotti – The Medium, aria Moniki Bravo! And after the theater

W Mozarcie ładny głos, spokojna narracja, kulturalny śpiew choć do zachwytów – pewnie daleko. Zanotowałem w pamięci dość ciepłą barwę głosu, no i ten spokój. W arii Noriny nagle poczułem jakąś sztuczność w jej śpiewaniu, pewną – bo ja wiem jak to nazwać – płytkość? Sztuczność? Kompletnie nie słyszałem tego w Mozarcie. Jest coś, co jakoś zmiękcza jej głos. Śpiewa czysto, głos ma swoją nośność ale efekty koloraturowe nie wychodziły jej na sto procent, zawodziły tryle, uciekały inne szczegóły. Niezły za to był finałowy Menotti – było sporo emocji, różnicowania tonu, a i swoistego wokalnego uroku...
 

Gabrielė Skromanaitė, sopran (Litwa)
W. A. Mozart – Die Zauberflöte, aria Paminy Ach ich fühl’s
G. Puccini – La Bohème, aria Mimi Si, mi chiamano Mimi
V. Herbert – The Enchantress, aria Princess Stellina Art is calling for me   
       

Mozart z wieloma walorami, ukazany – brzmieniowo – dość szlachetnie, subtelnie, ze smakiem. Wzruszający był Puccini. To była dobra wizytówka jej wrażliwości, szczerości oddania tej szczególnej przecież postaci. Ładne było szerokie frazowanie, dużo różnorodności środków wypowiedzi. Bardzo wiele mówił nam jej głos. I wzruszał. Aria ta zalecała się swoją szczerością – od początku, do samego końca... Ostatnia aria, jakby już nie dla niej, a jednak radziła sobie z nią całkiem dobrze. Szkoda, że nie wyszło jej należycie ostatnie, wysokie „es“...
 

Katarzyna Szymkowiak, mezzosopran (Polska)
W. A. Mozart – La Clemenza di Tito, aria Sesto Deh, per questo istante solo
G. Rossini – La Cenerentola, aria Cenerentoli Nacqui all'affanno / Non piu mesta
R. Strauss – Der Rosenkavalier, aria Octaviana Wie du warst

Mozart przekazany właściwie opowiadająco, narracyjnie. Śpiew równy, pewny, gładki, głos o ładnej dość barwie. Kopciuszek nie miał moim zdaniem właściwej gibkości, nie poddawał się artykulacyjnym wymogom, nie posiadł całościowego szlifu technicznego. Brakowało mi blasku, precyzji, choćby w samym finale. Wiele dobrego pokazała nam w arii Oktawiana ale w sumie nic nowego. Takie to było wszystko za bardzo zwykłe, jak sądzę...
 

Anna Thun, mezzosopran (Polska)         
W. A. Mozart – La Clemenza di Tito, aria Sesto Deh, per questo istante solo
P. Czajkowski – Pikovaâ dama, aria Poliny Da! Vspomnila. Produgi milyye
L. Bernstein – Candide, aria Old Lady  I am easily assimilated

Niepewne śpiewanie, trochę sztywne ale też aria o szczególnych wyrazowych wymogach. W głosie słychać było pewną tkliwość. Z czasem coraz bardziej raziło mnie drżenie jej głosu. Także w Czajkowskim. Ma coś ciekawego, a nawet szlachetnego w głosie kiedy śpiewa muzykę tak wiele wyrażającą (obie arie bardzo podobne w tonie, w emocjach). Zupełnie inna śpiewczka pojawiła nam się za to w Bernsteinie. Aktorsko wypadła sztucznie (może w kontekście poprzednich arii?) ale muzycznie i wokalnie – dobrze i ciekawie. Dostała za to sporo oklasków od bardzo życzliwej, konkursowej publiczności, która – jak zawsze – ciepło tu reaguje.
 

Ewa Tracz, sopran (Polska)                                                                                       
W. A. Mozart – Don Giovanni, aria Donny Anny Crudele? Ah! no mio bene / Non mi dir bell'idol mio
Ch. Gounod – Faust, aria Marguerite O Dieu! Que de bijoux! / Ah! Je ris de me voir si belle
G. Puccini – Turandot, aria Liù Tu, che di gel sei cinta

Bardzo dobry i ciekawy występ na wysokim poziomie. Głos wiele mówiący, sprawny, gibki, o szlachetnej barwie. Znakomicie muzykowała w Mozarcie. Było to bardzo piękne śpiewanie. Dysponuje głosem dużym, czysto brzmiącym, dynamicznym i wzorcowo wyrównanym, w każdym rejestrze. Popisowo zaśpiewała arię Małgorzaty, choć może nie zawsze na sto procent ale zawsze ciekawie, w pełni profesjonalnie. Bardzo dobry Puccini. Zresztą, śpiewaczka miała pomysł na każdą prezentowaną arię. Każda miała swoją formę, swoją wyrazową, przemyślaną całość, wszystko było przeżyte, świadome... Jej śpiew zostawia ślad, zostaje w pamięci...
 

Paweł Trojak, baryton (Polska)                                                                                    
J. Weinberger – Švanda Dudák, aria Švandy Což zapomenout možno
W.A. Mozart – Le Nozze di Figaro, aria Conte Hai giá vinta la causa / Vedró mentr’io sospiro
S. Moniuszko – Verbum nobile, aria Stanisława Nakaż, niech ożywcze słonko

Swobodnie śpiewa, muzykalnie, ciekawie, aktywnie. Tam gdzie głośniej, donośniej, dynamiczniej – tam dźwięk trochę przebity ale poza tym głos pełen uroku. Dobry, wręcz charakterystyczny od strony aktorskiej choć w dobrym raczej guście. Publiczność to lubi. W arii Mozarta pokazał nam też swoją wrażliwość, pod względem technicznym – czasami „prześlizgiwał“ się po dźwiękach... Moniuszko na poziomie, świetnie przygotowany, ładnie zaśpiewany, można powiedzieć gładko i bezstresowo, pełnym głosem, z zastosowaniem pewnych elementów gry aktorskiej. Było krótko, a treściwie...
 

Magdalena Wachowska, mezzosopran (Polska)
W.A. Mozart – Le Nozze di Figaro, aria Cherubino Non so piú cosa son, cosa faccio
G. Donizetti – La Favorita, aria Leonory Fia dunque è vero / O mio Fernando
S. Barber – Vanessa, aria Eriki Must the winter come so soon

Dobry, ciekawy głos. W Mozarcie bogato różnicowany, w Faworycie zaś – głos o szczególnej barwie, efektowny, dynamiczny, mocny i masywny. W arii Barbera dużo znalazłem dowodów wysokich jej umiejętności.
 

Roksana Wardenga, mezzosopran (Polska)                                                               
W. A. Mozart – La Clemenza di Tito, aria Sesto Parto, parto ma tu ben mio
J. Massenet – Werther, aria Charlotty Va! Laisse couler mes larmes
R. Strauss – Ariadne auf Naxos, aria Kompozytora Sein wir wieder gut

Kolejny mezzosopran – dawno nie było takiego wysypu tych głosów, dawno już nie słyszeliśmy tyle ciekawego repertuaru. Każdy głos inny, każdy ze swoimi walorami i mankamentami. Nawet chyba trudno byłoby je porównać. Trochę się gubiła w Mozarcie, nie zawsze ciekawie wychodziły koloratury ale już aria Charlotty – popisowa, z zalążkami kreacji artystycznej, z wyrazową gradacją napięć, z wieloma walorami wokalnymi ale i ogólnymi – muzycznymi. W Straussie jeszcze chyba pełniej pokazała nam to, co potrafi. Duży głos, dobra prezencja. Nie były to może szczyty Himalajów, ale obie arie wywarły wrażenie.
 

Ewelina Wiśniecka – sopran (Polska)
W. A. Mozart – Le Nozze di Figaro, aria Hrabiny E Susanna non vien / Dove sono I bei momenti
A. Previn – A Streetcar Named Desire, aria Blanche I want magic!
G. Bizet – Carmen, aria Mikalei C’est des contrabandiers / Je dis que rien ne m’épouvante

Mozart zwrócił moją uwagę aktywnym kreowaniem i żywością głosu, który jednak czasami pokazywał też swoje mankamenty i ograniczenia. W związku z czym słyszałem w jej śpiewie jakby pewną determinację i czujność, aby w razie czego pokonać wszelkie czyhające „niebezpieczeństwa“. Bardzo ciekawy Previn – bliski jej, pewnie bliższy niż Mozart. Tu była wiarygodna, zarówno wokalnie jak i aktorsko, tutaj jej głos brzmiał znacznie lepiej i pewniej. Niezła była też aria Mikaeli, choć wolałbym nieco mniej ostrości głosu...

Z notatnika recenzenta
Adam Rozlach, Polskie Radio

PS Ciąg dalszy - nastąpi!

 

Wszystkie treści na PrestoPortal.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.

Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.

Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prestoportal.pl | +48 579 66 76 78

Dodaj komentarz