Performans: Syreny na Warszawę!

31 października 2020 roku pod Pomnikiem Syreny przy Centrum Nauki Kopernik w Warszawie odbył się w ramach wydarzeń Strajku Kobiet niecodzienny performans „Siostry moje Świtezianki” – artystyczny manifest inspirowany balladą „Rybka” Adama Mickiewicza, przygotowany przez Szkołę Tańca z Wachlarzami Bojowymi tancerki i reżyserki Julii Bui-Ngoc.

Inicjatorka przedsięwzięcia, co ciekawe – wraz z siostrą, architektką i operatorką zdjęć, Mai, dawna mistrzyni Francji w chińskich sztukach walki (kung-fu, wu-shu) – podkreśla, że siła kobiety opiera się na świadomości swoich mocnych i słabych stron i wiąże się z umiejętnością słuchania innych. „Potężną moc mamy w sobie wtedy, gdy potrafimy zrozumieć drugą stronę” – mówi Julia Bui-Ngoc – „Dla porównania – w sztuce wojennej im więcej wiesz o przeciwniku, tym większa jest twoja szansa na wygraną. Z tą różnicą, że nam zależy nie na wojnie, a na rozmowach prowadzonych w pokojowej atmosferze”.

O to, czym jest dla każdej z nich taka artystyczna forma protestu w kontekście aktualnych wydarzeń w Polsce, zapytaliśmy przy okazji pokazu wszystkie tancerki oraz towarzyszące im bębniarki (poniżej niektóre występują pod pseudonimami). Co ujmujące, podczas występu dołączyło się do artystek mnóstwo przypadkowych osób z własnymi przeszkadzajkami...

Aleksandra Nykowska: „Brakowało mi sposobu na wyrażenie mojego sprzeciwu bez agresji. Zawsze takim miejscem na wyrażenie siebie jest dla mnie Sztuka. Potrzebowałam spotkać się z innymi kobietami, które w podobny sposób chcą zamanifestować swój sprzeciw”.

Gosia Nosarzewska: „Chciałam pokazać, że ten protest to nie chaos lub histeria a pokaz siły, jedności, piękna”.

Renatte Głowacka: „Pragnęłam pokazać że jesteśmy w tym razem... wspólne działanie to jedność”.

Sylwia Morkiewicz-Piekarska: „To symbioza kobiet, działanie w słusznej sprawie dla nas, naszych córek i przyszłych pokoleń. Walka o prawa, o emocje i zjednoczenie może się wyrażać na różne sposoby”.

Judyta Bulman: „Jestem artystką, mam inną wrażliwość i w tłumie, gdzie nie znam ludzi czuję się mało bezpiecznie. Sztuka jest dla mnie strefą bezpieczną. To w niej kreuję świat, tu moje granice są szanowane. Jestem artystką, więc za pomocą najlepiej mi znanego języka pokazuję, jakie jest moje zdanie”.

Wewór Leśnik: „Bo to jest sprzeciw konstruktywny. Zjednoczenie we wspólnej sprawie, ale z własną nową, pozytywną propozycją działań. Protest w imię wolności i demokracji językiem sztuki. Pokojowy protest, dodajmy”.

Maria Czub: „Ciężko mi wyrazić swoje obecne emocje słowami... A już na pewno nie w kulturalny sposób. Wolę żeby te emocje płynęły w ruchu ciała w rytm muzyki. Muzyka i taniec łączy a nie dzieli ludzi. Mam dzięki temu poczucie, że przynależę do czegoś większego, co łączy mnie z dużą ilością osób w niedosłowny sposób...”

Joanna Płóciennik: „Żeby robić kolejne kroki na drodze do tego, na czym nam zależy. Zaraz za stawianiem granic i mówieniem 'nie', jest zagłębianie się w siebie i docieranie do tego, jak chcemy, żeby nasz świat wyglądał, i tworzenie go w siostrzeństwie i braterstwie. Razem. W tańcu i w śpiewie jest wolność, którą pragniemy 'rozlewać' jako zastaną rzeczywistość”

Klaudia Lewandowska: „Żeby pokazać siostrzeństwo właśnie. Żeby nikt nie zapomniał, że to o nas chodzi w tym proteście, o to, żebyśmy mogły godnie o sobie stanowić. Żebyśmy pokazały tym, które nie mają siły i zostają w domu, że jesteśmy z nimi i walczymy też za nie. Za wszystkie”.

Kari Orfali: „Bo kobiety są różne i noszą w sobie różne energie, w tym energię wojowniczki, ale też energię spokoju. Bo dzika kobieta ma w sobie MOC, która jest ponad wszystkimi podziałami. Bo nie ma większej siły, niż siostrzane wsparcie. Bo wygramy te walkę zjednoczeniem i miłością. Tu chodzi też trochę o przebudzenie kobiecej duszy. Sztuka wszystkich łączy!”

Maya Baczynska: „Tak, bo artyści walczą pokojowo, sztuką właśnie. I tak rodzi się dialog. Tak rodzi się refleksja. Sztuka wyraża to, co niewyrażalne. Energię”.

Hanna Jurczak: „Wspieranie idei wolności i bycie w miejscu Wolności i Siostrzeństwa”.

Yvonne Heron: „Sztuka wyraża najlepiej to, co się dzieje na świecie, w społeczeństwie, w pewnych grupach i w nas za pomocą symboli, które każdy może interpretować po swojemu. To sztuka w każdej formie możemy oddać i przekazać innym nasze emocje w sposób, w jaki nie da się ich przekazać żadnym innym środkiem wyrazu”.

Katarzyna Mosek: „Bo wierzę w moc katharsis”.

W sumie performans został wykonany w trzech różnych miejscach w centrum Warszawy, do których artystki wędrowały wraz z grupą protestujących ulicami, strzelając wachlarzami w rytm szamańskich bębnów, djemb i przeszkadzajek, i głośno skandując: „Myślę, czuję, decyduję!” oraz „Kiedy państwo mnie nie chroni, mojej siostry będę bronić!”. Kolejne manifesty artystyczne tancerek z wachlarzami bojowymi w przygotowaniu.

ZOBACZ KLIP TANCEREK Z WACHLARZAMI WYREŻYSEROWANY PRZEZ SIOSTRY BUI:

(MB)

Wszystkie treści na Prostoomuzyce.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.
Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.
Więcej informacji: Edyta Ruta | edyta.ruta [at] prostoomuzyce.pl | +48 579 66 76 78

Więcej artukułów z kategorii: 

Dodaj komentarz

To prevent automated spam submissions leave this field empty.

Oceń zawartość: 

Średnio: 10 (1 vote)