Filharmonia Narodowa na żywo i na ekranie [relacja z koncertu chóralnego]

27.02.2021
fot. DELUGA.art

W słuchaniu pięknej i pięknie wykonywanej muzyki nie przeszkodzi fakt, że ogląda się ją na ekranie. Zwłaszcza jeśli realizacja transmisji jest wysokiej jakości, a tym niewątpliwie odznaczał się koncert chóralny transmitowany na kanale YouTube Filharmonii Narodowej 19 lutego – pierwszy raz po przerwie również z udziałem publiczności w sali koncertowej!

Program był spójny estetycznie, a zarazem zróżnicowany, łączył repertuar chóralny z utworami na organy solo bardzo ekspresyjnie interpretowane i wykonane świetnie warsztatowo przez Jakuba Pankowiaka. Była to zarazem rzadka okazja, aby zobaczyć zaangażowanie oraz uśmiech na twarzy organisty – zwykle odwróconego tyłem, gdzieś w oddali, tym razem bliższego niż kiedykolwiek. Mogło to stanowić niewątpliwy walor dla melomanów zafascynowanych zarówno sposobem gry na organach, jak i możliwościami imponującego instrumentu, który od lat dumnie zdobi salę stołecznej filharmonii. Pankowiak wykonał utwory efektowne, pozostające w pewnej dramaturgicznej kontrze do kompozycji na chór; wśród nich „Moto ostinato” z „Musici dominicalis” Petra Ebena czy finał z VI symfonii organowej op. 42 Charlesa-Marie Widora.
Z kolei oglądanie chóru szeroko rozstawionego na scenie i pod kierownictwem dyrygenta w masce z początku mogło się wydać nieco szokujące i bez wątpienia pewną pociechę mogłoby tu stanowić doświadczenie dźwięku na żywo. Niemniej w pamięć zapadały przepiękne utwory („Psalms of David”) mniej w Polsce znanego estońskiego kompozytora Cyrillusa Kreeka (1889–1962) czy nastrojowa „Messe basse” Gabriela Fauré z dźwięcznie przepływającą przez całość solówką Katarzyny Kalisz-Kędziorek. Obdarzona bardzo oryginalną barwą sopranistka rozjaśniała brzmienie zespołu, który wydawał się w niej zasłuchany, niemal przez nią duchowo natchniony i prowadzony. Wielka to przy tym zasługa dyrygenta Bartosza Michałowskiego, że dokonał takiego, a nie innego wyboru obsady.
Świetnie też wypadły zniuansowane motety i pieśni z op. 67 i 46 Alberta Beckera, a w „Quatre petites prières de Saint Francois d'Assise” partia tenora Adama Miroszczuka, odpowiednio korespondująca z brzmieniem całego chóru.

Nagranie koncertu realizowali najlepsi z najlepszych, czyli wielokrotnie nagradzani za swoją pracę reżyserzy dźwięku Andrzej Sasin i Aleksandra Nagórko przy filmowym wsparciu Grupy Realizacyjnej Akademii Filmu i Telewizji

(MB)

Wszystkie treści na PrestoPortal.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.

Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.

Więcej informacji:

Teresa Wysocka , teresa.wysocka [at] prestoportal.pl +48 579 667 678

Drogi użytkowniku, zaloguj się aby móc komentować nasze treści.