Relacje

28 luty 2020
„Halka” to prawdopodobnie najbardziej znana polska opera. Nawet ci, którzy teatry operowe omijają szerokim łukiem, z pewnością przy jakiejś okazji słyszeli arię Jontka „Szumią jodły na gór szczycie”.
Ja też pamiętam „Halkę” choćby ze szkolnych wycieczek do opery. Kojarzy mi się bardziej z operową cepelią niż z uniwersalnym dziełem. I przyznam, że nie byłem, ani nie jestem wielkim fanem muzyki Moniuszki. Jednak zdecydowałem się wybrać na najnowsze przedstawienie w Teatrze Wielkim w Warszawie.
27 luty 2020
„Die Meistersinger von Nürnberg” („Śpiewacy norymberscy”) to nawet jak na standardy Wagnera długa i niezbyt ekscytująca opera. Jest to też jedna z oper, nad którymi kompozytor pracował najdłużej. Efektem jest niezbyt śmieszna komedia, zilustrowana jednak niezwykle subtelną muzyką. Zaryzykuję nawet twierdzenie, że jedną z najpiękniejszych w historii muzyki. To nie jest dzieło, które mógłbym oglądać często, jednak dobra produkcja raz na kilka lat może sprawić niezwykłą przyjemność.
25 luty 2020
Piękne suknie, królewskie wnętrza, brawurowe wykonania, muzyka, która nigdy nie nuży, zwłaszcza przy rozsądnie skonstruowanym repertuarze.
19 luty 2020
Magdalena Golubska: Święto zakochanych, wszędzie pełno uśmiechniętych par, czerwieni róż i balonowych serduszek - idealna data na premierę adaptacji najpiękniejszej opowieści o miłości wszech czasów. Niektórzy powiedzą, że to zbyt banalne, ale czy to właśnie nie miłosną historię Romea i Julii uznajemy za ponadczasową?
Na ten sam pomysł wpadła Opera na Zamku w Szczecinie i zaproponowała wszystkim zakochanym, i nie tylko, pełen emocji wieczór, którego się nie spodziewali.
16 luty 2020
Włoski ksiądz z Mantui Claudio Monteverdi, wirtuoz violi da braccio oraz kompozytor, napisał na ślub księcia Gonzagi w 1608 r. zgrabne dziełko „Balet pań niewdzięcznych” oparte na przewrotnym moralitecie, pouczającym kobiety o powinności kochania mężczyzn, by nie spotkał ich ponury los – ogień piekielny.
Jak to zwykle bywa w typowych wczesnobarokowych operach i baletach dworskich, spotykamy tu trzy mitologiczne postacie – Amora, Wenus oraz pilnującego podziemia Plutona. Próbują oni uświadomić kobietom, jak ważne jest spełnianie męskich zachcianek, zwłaszcza tych erotycznych, i jak wielkim grzechem jest obojętność.
13 luty 2020
Maria Pomianowska i Edward Sielicki w 4 pokojach, czyli dialog muzyki tradycyjnej i elektronicznej na najmniejszej scenie świata – są zachwyty!
Przede wszystkim zachwycił nas nastrój całego wydarzenia, muzyka doskonale korespondowała z przytulnym, pełnym uroku wnętrzem. 4 pokoje słyną ze swoich Poniedziałkowych Eksperymentów Muzycznych – to właśnie tutaj, na warszawskiej Pradze, spotyka się śmietanka artystów-improwizatorów i wszelkiej maści dusz artystycznych, nie brak też gości zagranicznych – Pomianowskiej i Sielickiemu towarzyszył np. gość specjalny z Indii, mistrz tabli i sarangi Shaheen Parvez. Wszystko odbywa się spontanicznie, intuicyjnie i z fantazją. Jednak pod względem artystycznym absolutnie profesjonalnie.
12 luty 2020
18 i 19 stycznia w wiedeńskim Musikverein miało miejsce długo wyczekiwane wydarzenie – John Williams poprowadził dwa koncerty, dyrygując swoimi najsłynniejszymi utworami oraz tymi mniej znanymi, zaaranżowanymi specjalnie na solowe skrzypce. Mimo prawie dziewięćdziesięciu lat na karku, był to jego debiut w kontynentalnej Europie.
3 luty 2020
Przyznam, że zawsze byłem nieco sceptyczny wobec włoskich wykonań muzyki Wagnera. Postanowiłem jednak zaryzykować i wybrałem się do Teatro Massimo w Palermo na przedstawienie „Parsifal”.
To ostatnie dzieło Wagnera bardziej przypomina utwór sakralny niż typową operę. Jest zainspirowane średniowiecznymi legendami o Graalu, ale Jezus nie zostaje tutaj ani razu wspomniany. W tej muzyce jest jednak coś transcendentnego, co wymyka się prostym interpretacjom. Misterium to albo oferuje głębokie przeżycie duchowe albo po prostu nudzi. Dla mnie „Parsifal” jest głęboko humanistyczną muzyczną przypowieścią o empatii.
30 Styczeń 2020
Kolejna niezwykle aktualna opera. Reżyser Krystian Lada bardzo błyskotliwie i z humorem interpretuje nieco przyciężkie libretto Maria Foppy. Skrzydła muzyki Rossiniego dodają wprawdzie dziełu lekkości, ale to rozwiązania reżysera sprawiają, że dzieło staje na granicy opery buffa i seria.
27 Styczeń 2020
Biała Róża – Weisse Rose to opera w której nie królują Kolombiny i Pierroci, ani perypetie miłosne, lecz… śmierć.

Strony