Wędrówki muzyczne – wyjątkowy wymiar koncertowania [rozmowa z Dominiką Jakubowską]

21.07.2021

O nadchodzącej 22. edycji Wędrownego Festiwalu Filharmonii Łódzkiej „Kolory Polski”, spotkaniu z muzyką podczas wędrówki, wyjątkowej atmosferze festiwalowej oraz potrzebie wspólnego przeżywania sztuki przez publiczność i artystów z Dominiką Jakubowską kuratorką festiwalu rozmawia Maria Krawczyk.

Maria Krawczyk: Przed nami 22. edycja Festiwalu Kolory Polski. Czego możemy się spodziewać w tym roku? Czy mamy jakieś hasło przewodnie tegorocznych wędrówek muzycznych Filharmonii Łódzkiej?

Dominika Jakubowska: Myślę, że możemy się pokusić o mówienie o pewnym wektorze, który nam towarzyszył, kiedy planowaliśmy festiwalowe wydarzenia. To był pomysł na koncerty, które pozwolą nam spotkać się znowu na żywo w gronie znajomych, przyjaciół filharmonii oraz pracowników – dlatego program edycji 2021 współtworzą głównie muzycy związani z naszą orkiestrą. Oczywiście zaprosiliśmy kilku wyjątkowych gości, ale głównym trzonem programu są nasi filharmonicy. Oni przygotowali na tegoroczne lato programy uszyte specjalnie na spotkanie z festiwalową publicznością.
 

W tamtym roku festiwal był pewnego rodzaju pierwszym kontaktem dla publiczności ze sztuką po długich miesiącach izolacji. Czy teraz publiczność jest nadal spragniona sztuki?

Nie chcę odpowiadać za słuchaczy, ale jestem przekonana, że czeka na nas zaprzyjaźniona publiczność festiwalowa – nasza kolorowa, która zawsze jeździła za koncertami, ale również te osoby, które są fanami naszej orkiestry. W czasie pandemii graliśmy bardzo intensywnie, mieliśmy dużo transmisji, ale były to „tylko” transmisje. Nam brakuje spotkania na żywo – spotkania z muzyką żywą. Tutaj będzie można skrócić ten dystans, ponieważ przyjeżdżamy do miejscowości rozsianych po całym województwie. Te festiwalowe koncerty zawsze wiążą się z tym, że można z muzykami porozmawiać, oni są na wyciągnięcie ręki. Wydaje mi się, że właśnie za tego rodzaju kontaktem – z muzyką i naszymi artystami – publiczność jest stęskniona.

KOLORY POLSKI RUSZAJĄ 24 LIPCA

Filharmonia Łódzka po raz kolejny zaprasza na 22. Wędrowny Festiwal "Kolory Polski". Przed nami 11 koncertów w wykonaniu artystów Orkiestry Symfonicznej i Chóru

Co zdecydowało o wyborze miejscowości na ten rok?

Jedziemy w miejsca, w których już byliśmy. Jednak tradycyjnie zajrzymy także do zupełnie nowych miejsc. Zaczynamy w Gidlach, w których jeszcze nie graliśmy. Jest też na mapie tegorocznego festiwalu Charłupia Mała, która również jest nowym miejscem. To pewna norma, że festiwal zagląda do nowych miejsc i odwiedza także te, w których już był. Na pewno nie jest to wybór przypadkowy. Są to miejsca, które zgodziły się nas w tym roku ugościć, a to nie było takie oczywiste, ponieważ obostrzenia zostały trochę poluzowane, ale nie każdy jest aktywny tego lata. Zatem jedziemy do miejsc, które nas zaprosiły i spełniły wszystkie wymogi, które wiążą się z naszą wizytą.
 

W programie pojawi się muzyka od baroku do czasów najnowszych, i to głównie muzyka klasyczna, świecka i religijna. Czy każdy znajdzie coś dla siebie? Czy to festiwal dla każdego, czy może trzeba być wytrawnym melomanem?

Myślę, że nie trzeba być wytrawnym melomanem. Powtarzamy to od wielu lat, a ta edycja pod żadnym względem nie różni się od innych, bo cały czas chcemy pokazać dobry program, lekką muzykę. Mamy lato – czas na odpoczynek, potrzebujemy odprężenia i chcemy, żeby nasz repertuar to ze sobą niósł. Staramy się, żeby koncerty były na wysokim poziomie, ale nie wydaje mi się, żeby nasz program stawiał przed słuchaczami duże wymagania. Będzie to muzyka, która nie jest na co dzień prezentowana, również w naszej sali koncertowej, ponieważ jest np. z obszaru muzyki kameralnej. A w tym sezonie koncertów muzyki kameralnej nie było. Odbywały się tylko transmisje koncertów symfonicznych. Myślę, że słuchacz za tego rodzaju muzyką może być szczególnie stęskniony.

 

Zatem w repertuarze znajdzie się muzyka kameralna, a co jeszcze się pojawi?

Muzyka wokalna, muzyka instrumentalna, polska, z innych zakątków świata, muzyka grana na różnych instrumentach – dawnych i współczesnych. Z jednej strony to jest tylko jedenaście koncertów, a z drugiej aż jedenaście. Każdy koncert w ramach swojego programu jest również bardzo różnorodny. Trzeba się z tym programem zaznajomić. Będziemy o koncertach mówić i na nie zapraszać. Przybliżymy sylwetki kompozytorów i konkretne kompozycje, które zabrzmią. Każdy znajdzie dla siebie ciekawą propozycję. Z koncertami łączą się wycieczki – można zaspokoić swoją chęć, potrzebę wędrowania. Nie trzeba daleko wyjeżdżać, jest okazja, żeby poznać tę naszą małą ojczyznę – region łódzki. O atrakcje w trakcie wycieczek zadba Towarzystwo Przyjaciół Łodzi i jestem przekonana, że będą to bardzo udane wyprawy. Podróże zawsze cieszyły się wielkim powodzeniem, ponieważ przewodnicy potrafią znaleźć smaczki oraz ciekawostki. Nawet ci, którzy na wycieczkach byli – jestem przekonana, że w tym roku odnajdą nowe miejsca.

Mówi Pani o dużej różnorodności tego festiwalu – można powiedzieć o barwach. Zatem dlaczego tak właściwie festiwal nosi nazwę „Kolory Polski”?

Ta różnorodność i niezwykła kolorystyka kultury polskiej zawsze nas bardzo inspirowała, chcieliśmy się nią cieszyć i jak najszerzej ją zaprezentować. Ta różnorodność jest dla nas bardzo istotna – dlatego kolory. Festiwal zawsze miał się mienić, miał wędrować, być w ruchu i pokazywać muzykę jako żywy organizm, który czerpie z różnych kierunków geograficznych, mentalnych, emocjonalnych i rozwija się w ten sposób – jest ciągle żywy. Nazwa jest spójna z myślą festiwalu, więc nigdy jej nie zmienialiśmy. To najbardziej adekwatna wizytówka, tego, co się podczas niego dzieje.

 

Co w tym roku usłyszymy na finał w Łodzi?

Tradycyjnie zapraszamy do Łodzi, do archikatedry łódzkiej – ze względu na to, że możemy tam przyjąć więcej słuchaczy. 29 sierpnia na finał wystąpi Chór Filharmonii Łódzkiej, którym bardzo lubimy się chwalić, gdyż jest znakomity. Zespół wystąpi ze swoim chórmistrzem Dawidem Berem i zaprezentuje bardzo różnorodny program. Pojawi się muzyka kompozytorów związanych z łódzkim środowiskiem muzycznym: Pawła Łukaszewskiego, Krzysztofa Grzeszczaka i Andrzeja Bauera. Wydaje mi się, że właśnie te postacie – związane z naszą Akademią Muzyczną – są niezwykle ciekawe, gdyż rzadko można wysłuchać ich kompozycji w miejscach poza uczelnią. Dawid Ber zawsze konstruuje program z niezwykłą uwagą. W archikatedrze, w której zespół miał już okazję występować niejeden raz, z pewnością zabrzmi to pięknie!

Wszystkie treści na PrestoPortal.pl czytasz za darmo. Jesteśmy niezależnym, rzetelnym, polskim medium. Jeśli chcesz, abyśmy takim pozostali, wspieraj nas - zostań stałym czytelnikiem kwartalnika Presto. Szczegóły TUTAJ.

Jeśli jesteś organizatorem życia muzycznego, artystycznego w Polsce, wydawcą płyt, przedstawicielem instytucji kultury albo po prostu odpowiedzialnym społecznie przedsiębiorcą - wspieraj Presto reklamując się na naszych łamach.

Więcej informacji:

Teresa Wysocka , teresa.wysocka [at] prestoportal.pl +48 579 667 678

Drogi użytkowniku, zaloguj się aby móc komentować nasze treści.